Dziennik Gazeta Prawana logo

"Gruby" zabił generała Papałę?

12 października 2007, 13:59
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Był bardzo ambitny i bezwzględny. Policja przypisuje mu udział w dwóch głośnych zabójstwach. Na koncie mógł mieć także morderstwo generała Marka Papały. Rafał Kanigowski, pseud. Gruby, prawa ręka mafioza "Baraniny", miał pociągnąć za spust.

Ale nigdy nie odpowie za swoje czyny, ani nie zdradzi, jaką rolę odegrał w zabójstwie byłego szefa policji. 30 września 1998 roku ktoś podziurawił go kulami na działce w Żabieńcu. Mordercy nigdy nie odnaleziono.

Kim był "Gruby" vel "Pułkownik"? To gangster "Baraniny", czyli Jeremiasza Barańskiego - mafioza z Wiednia. Prokuratorzy ustalili, że w maju 1998 roku Kanigowski spotkał się z Barańskim w Austrii. Rozmawiali o zabiciu generała Papały. Po powrocie do Polski "Gruby" spotkał się z Edwardem Mazurem. Miał wtedy przyjąć zlecenie na wykonanie wyroku - czytamy w "Życiu Warszawy".

Generał Papała został zastrzelony 25 czerwca 1998 roku na parkingu przed swoim blokiem w Warszawie. W tym dniu "Gruby" był w stolicy. Kilka dni później odebrał telefon od Barańskiego. Po telefonie był nerwowy i kazał innemu gangsterowi wyrzucić do Wisły niewielką paczkę z "rzeczami Papały".

Był wiernym cynglem "Baraniny", zrobiłby dla niego wszystko.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj