Dziennik Gazeta Prawana logo

600 osób uratowanych z krakowskiego klubu

12 października 2007, 13:59
Ten tekst przeczytasz w 0 minut
Było o krok od katastrofy. Pod gruzami mogło zginąć nawet 600 osób. W krakowskim klubie Rotunda mało brakowało, by zawaliło się piętro, na którym bawili się miłośnicy grupy Myslovitz. Na szczęście ktoś zauważył, że strop się ugina.

To miał być normalny wieczór w klubie studenckim: na górze koncert, na dole impreza. Ale gdy sufit zaczął się bujać, goście z parteru zaalarmowali strażaków. A ci przecierali oczy ze zdumienia: żelbetonowy sufit chybotał się w rytm podskoków publiczności. Na górze zespół Myslovitz dawał czadu.

Strażacy natychmiast przerwali koncert i wszystkich ewakuowali. Właściciele Rotundy odwoali wszystkie zaplanowane imprezy. Budynek sprawdzają teraz inspektorzy nadzoru budowlanego.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj