Policja zatrzymała 11 osób. To tylko jedna trzecia wszystkich zamieszanych w aferę. Są wśród nich ochroniarze, ładowacze, kierowcy, no i oczywiście ci, którzy cały handel organizowali.
Mechanizm był prosty. Na lewo szedł węgiel najlepszej jakości. Tymczasem do dokumentów wpisywano albo mniejszą wagę, albo dużo tańszą odmianę węgla. Klient płacił więc mniej, a różnicę przedsiębiorczy górnicy brali do kieszeni.
W ciągu czterech lat zarobili aż trzy miliony złotych. Na razie policja zajęła majątek zatrzymanych. To domy i samochody o wartości aż 1,3 miliona. Teraz pracowników kopalni czeka proces, wysokie kary i kilka lat odpoczynku od handlu.
To nie pierwszy taki przypadek na Śląsku. Już kilka kopalni padło łupem podobnie działających oszustów.
Dziennikarz. Zaczynał w „Super Expressie”, w Dziennik.pl od samego początku istnienia portalu, czyli kwietnia 2006. Obecnie jest wydawcą i redaktorem Newsroomu, zajmuje się także działem Technologie. W czasie wolnym gra w gry komputerowe oraz maluje figurki do Warhammera. Uwielbia koty.
