Dziennik Gazeta Prawana logo

Dziewczyna z granatem opróżniła szkołę

12 października 2007, 14:00
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Mieszkaniec Wierzbicy (Lubelskie) znalazł gdzieś stary granat obronny, a jego 14-letnia córka przytargała znalezisko do szkoły. Podniecona, już na pierwszej lekcji pobiegła z granatem do nauczyciela, by spytać, czy może wybuchnąć... Nieco później tę zagadkę wyjaśnili saperzy.
Nie wiadomo, jakim cudem granat typu F-1 znalazł się u taty uczennicy drugiej klasy gimnazjum. Zardzewiała bomba mogła w każdej chwili wybuchnąć, bo w środku nadal tkwił zapalnik. Noszenie go po domu, w plecaku do szkoły czy w ogóle bawienie się nim to jak jednoczesne przypalanie papierosa i tankowanie samochodu!

Przerażona dyrekcja ewakuowała pół tysiąca uczniów, a do dziewczyny i nowego szkolnego "eksponatu" wezwano saperów. Niedawno klasa 14-latki miała na fizyce wykład o pociskach i różnych materiałach wybuchowych. Rozumiemy zainteresowanie tematem, ale bez przesady...
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj