Czterech gimnazjalistów i 17-latek najedli się bielunia - silnie trującej i narkotycznej rośliny. Śmiertelnie groźne nasiona przyniósł do szkoły w Świdnicy (Dolnośląskie) jeden z uczniów. Wszyscy ciężko zatruci trafili do szpitala.
Trujący chwast rósł na ogródkach działkowych obok szkoły. Bieluń dziędzierzawa natychmiast wywołał w młodych organizmach piorunujące efekty. W stanie ostrego zatrucia wylądowali w szpitalu. "Mieli takie objawy, jak nadpobudliwość, zmienna temperatura ciała i halucynacje" - wyjaśnia leczący ich pediatra.
Teraz policja wzywa rodziców, żeby bacznie obserwowali, w jakim stanie ich pociechy wracają do domu. Tym bardziej że silnie trujący chwast o właściwościach halucynogennych w dużych dawkach może zabić. I rośnie w Polsce, gdzie popadnie. A szukająca "odlotowych wrażeń" młodzież często się nim narkotyzuje.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|