Ledwo wyszedł z więzienia za dobre sprawowanie, a niechybnie znów trafi do prokuratury. Bo sąsiad Lwa Rywina z Mazur oskarżył producenta o groźby.
Wersja sąsiada jest taka - spotkali się z Rywinem na spacerze i ten nieopatrzenie nie odpowiedział na pozdrowienie znanego producenta filmowego. Były więzień wściekł się i podobno użył wyjątkowo ostrych słów. Groził i wymachiwał rękami. Sąsiad tak się zdenerwował, że od razu o wszystkim powiadomił policję.
Teraz i Rywina, i sąsiada czeka kilka tygodni zeznań. Bo prokurator musi sprawdzić, czy w ogóle między panami doszło do scysji i jak to naprawdę wyglądało.
A według "Gazety Olsztyńskiej", tych dwóch panów kłóci się już od dawna. Podobno Rywin wybudował za blisko płotu wiatę, która jego sąsiadowi zasłaniała widok.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|