42 beczki z groźnymi chemikaliami, między innymi kwasami, znalazła w Bytomiu straż miejska. Część pojemników była otwarta, więc strażnicy musieli zadzwonić po służby ratunkowe.
Beczki i potłuczone szklane pojemniki z nieznanymi substancjami walały się na jednym z kopalnianych wysypisk. Zawartością beczek zajęła się Grupa Ratownictwa Medycznego. Wstępne badania wykazały, że są w nich kwasy i substancje organiczne.
Służby ratunkowe uspokajają mieszkańców. "Najbliższe zabudowania są odległe o ok. 600 m, nie ma więc żadnego zagrożenia dla ludzi" - zapewnia Adam Wilk ze Straży Pożarnej.
Jednak dopiero po szczegółowych badaniach będzie można chemikalia zniszczyć. Na razie znaleziska pilnują strażnicy miejscy.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|