Dziennik Gazeta Prawana logo

Podłożył bombę, bo chciał się wykazać w pracy

13 października 2007, 14:30
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Ochroniarz Mariusz B. podłożył atrapę bomby pod sklep, w którym pracował. Zaraz potem zadzwonił na policję. Zamieszania było co nie miara. Przyjechała straż pożarna, pogotowie ratunkowe i gazowe. Ale szybko okazało się, że alarm był fałszywy, a Mariusz B. przyznał się do winy. Zrobił to wszystko, bo chciał się... podlizać szefom.

Policja szybko ustaliła, że sprawcą fałszywego alarmu musi być ktoś z personelu sklepu. Kilka dni temu - podczas przesłuchania - Mariusz B. nie wytrzymał presji i opowiedział całą historię. O tym, że chciał zabłysnąć przed swoim pracodawcą szybką reakcją i telefonem na policję, i o tym, że atrapę bomby zrobił z pudełka, do którego przymocował kable.

"Podejrzanemu postawiono zarzut spowodowania fałszywego alarmu" - powiedział dziennikowi.pl sierż. Mariusz Mrozek z Komendy Rejonowej Policji na warszawskim Mokotowie. Mariusza B. czeka spora grzywna. I pokrycie wszystkich kosztów akcji. Służby liczą teraz ich wielkość.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj