Czegoś takiego dawno w Chełmie (Lubelskie) nie było. W jednym z mieszkań eksplodował... granat. Dwie osoby - 30-letni mężczyzna i 23-letnia kobieta - zostały ranne. Policja natychmiast ewakuowała wszystkich mieszkańców. Na razie szuka, czy w domu nie kryją się inne niebezpieczne przedmioty.
Na razie nie wiadomo ani jaki granat wybuchł, ani skąd się wziął w mieszkaniu. Policja dopiero zaczyna pracę na miejscu eksplozji.
Ranni byli w takim szoku, że nie potrafili powiedzieć, skąd mieli granat, ani też, czy w mieszkaniu nie przechowywali innych niebezpiecznych przedmiotów. Funkcjonariusze zarządzili więc
najwyższe środki ostrożności - ewakuowano wszystkich mieszkańców, a mundurowi przeczesują cały dom.
Jak długo potrwa akcja - nie wiadomo. Policja na razie nie udziela żadnych informacji w tej sprawie. Wiadomo jedynie, że ranni zostali przewiezieni do szpitala, ale ich życiu nic nie zagraża.
Kiedy dojdą do siebie, zostaną przesłuchani.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|