O północy weszły w życie nowe przepisy prawa farmaceutycznego dotyczące aptek internetowych. Ministerstwo Zdrowia wydało właśnie w tej sprawie specjalne rozporządzenie.
Jedna z najważniejszych dla klientów zmian jest taka, że każda apteka internetowa będzie musiała mieć infolinię czynną przez całą dobę. I to nie automatyczną sekretarkę, która odczytywać będzie w kółko te same nagrane zdania. To musi być telefon, pod którym dyżurujący człowiek odpowie na wszystkie pytania dotyczące sprzedanego leku. Chodzi o to, by osoba, która chce go zażyć, a nie wie np. czy może połączyć go z innym specyfikiem, mogła dowiedzieć się, czy nic nie grozi jej zdrowiu czy życiu.
Kolejna, ważna zmiana dotyczy sposoby wysyłki leków. Apteki internetowe mogą oferować jedynie takie, które dostępne są bez recepty, ale wiele z nich musi być przechowywana w niskich temperaturach. To oznacza, że nie można transportować ich zwykłym autem czy pociągiem, lecz chłodnią. Takie usługi oferuje jednak niewielu przewoźników i są one o wiele droższe od normalnych.
Apteka internetowa ma także obowiązek przechowywania danych wszystkich kupujących. Jeśli więc, składając zamówienie, nie zgodzimy się na to, by nasze dane zostały zatrzymane, leku nie kupimy. I nieważne, czy chcieliśmy tylko prostą witaminę czy też specyfik od bólu głowy, czy bardziej skomplikowany medykament. A to po to, że jeśli np. okaże się, iż jakaś partia leku jest niebezpieczna, można było dotrzeć z ostrzeżeniem do wszystkich, którzy mogą mieć go w swoich apteczkach.
O każdej porze dnia i nocy farmaceuta musi odpowiadać na pytania klientów, jeśli sprzedaje leki przez internet. Wiele z nich musi wysyłać do klientów zamówione farmaceutyki samochodem-chłodnią. I nie może oferować specyfików, na które trzeba recepty. Takie prawo obowiązuje od dziś.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Reklama
Reklama
Reklama