Od poniedziałku to on, wraz z Przemysławem Tejkowskim i Pawłem Paluchem, sprawuje ster nad TVP. Czwarty z członków zarządu - do poniedziałku p.o. prezes telewizji Bogusław Piwowar - złożył w środę rezygnację z funkcji i wrócił do rady nadzorczej, z której był delegowany. Piwowar argumentował rezygnację niezgodą na decyzje podejmowane przez nowy zarząd.

Reklama

"Nie wiem, jakie decyzje ma na myśli pan Piwowar, bo zarząd żadnych istotnych zmian nie wprowadził. Podjęliśmy dwie decyzje kadrowe: odsunięty został dyrektor biura audytu i jednocześnie biura kadr pan Marian Kubalica. Od pełnienia obowiązków odsunięty jest też dyrektor biura kadr Daniel Gorgosz" - powiedział Orzeł.

Dodał, że pozostałe decyzje zarządu były czysto techniczne, a do porządku obrad wprowadził je jeszcze Piwowar jako p.o. prezes. "Nie wiem więc, o jakich epokowych decyzjach może być tu mowa, sądzę, że pan Piwowar zdecydował się raczej wrócić do rady nadzorczej, bo jego głos jest tam teraz istotny" - stwierdził Orzeł.

Prezes TVP przyznał, że poprosił szefów anten o wyjaśnienia w sprawie paska informacyjnego, który w poniedziałek wyemitowały TVP Info i TVP1. Jego treść mówiła, że "decyzją ministra skarbu państwa prezes TVP Romuald Orzeł od jutra wraca na swoje stanowisko" oraz że to Aleksander Grad "nakazał przewodniczącemu rady nadzorczej TVP Grzegorzowi Borowcowi głosowanie w taki sposób, aby Romuald Orzeł został odwieszony". Oficjalną skargę w tej sprawie skierował do zarządu TVP przewodniczący Borowiec.

Orzeł powiedział PAP, że podziela wątpliwości przewodniczącego rady nadzorczej i stąd zmuszony był poprosić o wyjaśnienia w tej sprawie.

Prezes, pytany, czy prawdziwe są doniesienia o powrocie na antenę programu Jana Pospieszalskiego "Warto Rozmawiać", powiedział, że "nie wykluczałby tego". "Jest taki wniosek z biura publicystyki TVP1" - powiedział. "TVP jako medium publiczne powinna reprezentować różnego rodzaju poglądy" - dodał.

Nie wiadomo, jak długo utrzyma się zarząd TVP w obecnym składzie. Czwartkowe posiedzenie rady nadzorczej spółki może bowiem przynieść kolejne roszady w postaci zawieszeń lub delegacji członków RN do zarządu. Po powrocie do RN Piwowara zmienił się w niej bowiem układ głosów.

Jednocześnie cały czas trwają próby wyłonienia nowej RN TVP przez Krajową Radę Radiofonii i Telewizji. Nieoficjalnie źródła związane z obecną radą nadzorczą mówią, że aktualny stan rzeczy w telewizji publicznej wpłynie na przyspieszenie decyzji KRRiT.

Reklama