Lech Wałęsa powiedział w czwartek PAP, że spodziewał się, iż wygra proces z Krzysztofem Wyszkowskim. Tak skomentował wyrok Sądu Apelacyjnego w Gdańsku, który nakazał Wyszkowskiemu przeprosić go za nazwanie współpracownikiem SB.
Przebywający ww Włoszech, w Weronie były prezydent powiedział: "Ja wiedziałem, że inny wyrok nie zapadnie". Dlatego, jak wyjaśnił, nie uczestniczył w rozprawach.
"Sprawa była czysta od początku do końca, to było pomówienie. () Ja wiedziałem, że mam czystą kartę" - stwierdził Wałęsa. "Sąd stanął na wysokości zadania" - dodał.
Wałęsa przypomniał, że domagał się odszkodowania "na cel zbożny". Tak odniósł się do swego żądania, by Wyszkowski przekazał 40 tys. zł na szpital dziecięcy w Gdańsku.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zobacz
|