Dziennik Gazeta Prawana logo

Zjazd burmistrzów miasteczek żyjących bez pośpiechu

24 czerwca 2011, 17:31
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Burmistrzowie małych miast z 18 krajów świata, zrzeszonych w międzynarodowej sieci Cittaslow, spotkali się w piątek w Lidzbarku Warmińskim. Ideą ruchu jest odrzucenie wielkomiejskiego pośpiechu i intensywnego trybu życia na rzecz natury, lokalności i tradycji.

Prawie 150 burmistrzów i miejskich urzędników z 18 krajów uczestniczy w rozpoczętym w piątek w Lidzbarku Warmińskim Międzynarodowym Zgromadzeniu Ogólnym Miast Cittaslow. Podczas dwudniowych obrad omawiają wspólną politykę rozwoju i projekty działań, służących promocji swoich miejscowości jako najlepszych miejsc do zamieszkania, przyjaznych mieszkańcom i turystom.

Stowarzyszenie zrzesza miasta liczące poniżej 50 tys. mieszkańców. Muszą one wykazać się działaniami na rzecz poprawy jakości życia mieszkańców, zwłaszcza ochrony środowiska i krajobrazu kulturowego. Muszą też dbać o produkty regionalne i okazywać gościnność wobec przyjezdnych.

Do polskiej sieci Cittaslow należy obecnie pięć miast z Warmii i Mazur: Reszel, Bisztynek, Biskupiec, Lidzbark Warmiński i Nowe Miasto Lubawskie oraz Murowana Goślina w Wielkopolsce. Kolejnych dziewięć miejscowości stara się o przyjęcie do stowarzyszenia.

Zdaniem marszałka województwa warmińsko-mazurskiego, Jacka Protasa, który był jednym z inicjatorów tworzenia krajowej sieci Cittaslow, stowarzyszenie może być szansą rozwoju tego regionu. Jak podkreślił, "idea dobrego życia i wypoczynku" świetnie oddaje charakter wielu miasteczek, które chcą budować swój wizerunek na wartościach regionalnych i tradycji.

Uczestnicy zgromadzenia przyznawali, że nie ma prostej recepty na sukces i każde z miast członkowskich musi szukać własnej drogi, stosując jednak wspólnie wypracowane kryteria.

Burmistrz Lidzbarka Warmińskiego Artur Wajs, spodziewa się wymiernych korzyści z członkostwa w sieci Cittaslow dopiero za kilka lat. Miasto zaczęło rozwijać infrastrukturę turystyczną, poprawia estetykę, remontuje zabytki. "Wiemy, że być może nie uda nam się powstrzymać wyjazdu młodych ludzi do pracy w większych miastach, ale chcemy, żeby wracali tutaj mieszkać" - powiedział burmistrz.

Znakiem graficznym miast należących do stowarzyszenia jest pomarańczowy ślimak. Przewodniczący Cittaslow, Gian Luca Marconi, powiedział PAP, że we Włoszech - gdzie stowarzyszenie powstało pod koniec lat 90. - symbol ten stał się już uznaną marką usług turystycznych na najwyższym poziomie.

"Turysta, który wybiera takie miasto, wie, że znajdzie tutaj dobry hotel i restaurację, i przede wszystkim wyjątkowy klimat, który zachęca do powrotu w takie miejsca" - zapewnił Marconi.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj