Dziennik Gazeta Prawana logo

Zabójca taksówkarza niczego nie ukrywa przed śledczymi

23 grudnia 2011, 13:13
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Zabójca taksówkarza niczego nie ukrywa przed śledczymi
Shutterstock
W tej sprawie nie będzie wątpliwości. Ujęty przez policję 29-latek przyznał się do zamordowania taksówkarza w Częstochowie. Twierdzi, że nie planował zbrodni.

- poinformował rzecznik Prokuratury Okręgowej w Częstochowie prok. Romuald Basiński.

Podczas przesłuchania podejrzany złożył szczegółowe wyjaśnienia. Mówił m.in., że podczas kursu z taksówkarzem doszło do utarczki i starcia między nimi. - zaznaczył Basiński.

Relacjonując wyjaśnienia 29-latka prokurator powiedział, że podejrzany w poniedziałek wieczorem przebywał w pobliżu hipermarketu Tesco - chciał wracać do domu do Rędzin. Gdy zauważył taksówkarza pakującego do swego samochodu zakupy, podszedł do niego i zapytał o możliwość kursu. Taksówkarz zgodził się.

Podczas jazdy - według podejrzanego - miało dojść do scysji z taksówkarzem, która przerodziła się w starcie fizyczne. 29-latek zadał nożem szereg ciosów w korpus ofiary. Po zabiciu taksówkarza przeszukał jego zwłoki i samochód, zabierając niewielką kwotę pieniędzy.

Wiadomo, że podejrzany nie był wcześniej karany, podczas zdarzenia był najprawdopodobniej trzeźwy. Prokuratorom mówił m.in. o problemach życiowych - przez pewien czas przebywał poza miejscem zamieszkania, w różnych miejscach Polski. 19 grudnia wrócił do Częstochowy i miał zamiar wrócić do swojej rodziny.

Do zatrzymania sprawcy doszło w czwartek wieczorem w Częstochowie, na podstawie operacyjnych ustaleń policjantów. Zwłoki taksówkarza - mieszkańca powiatu częstochowskiego - znaleziono we wtorek rano przy polnej drodze w Rędzinach koło Częstochowy. Już pierwsze oględziny wskazały, że mężczyzna zginął na skutek licznych ran, które powstały od ciosów zadanych nożem.

Mniej więcej w tym samym czasie znaleziono należącą do zamordowanego charakterystyczną taksówkę o numerze bocznym 1222. Granatowy opel astra z białą klapą silnika oraz czerwonym przednim błotnikiem został porzucony na peryferiach Częstochowy.

Śledczy ustalili, że taksówkarz ostatni raz był widziany przy częstochowskim hipermarkecie Tesco przy ulicy Drogowców. Było to w nocy z 19 na 20 grudnia, mniej więcej pół godziny po północy.

Przy wejściu do hipermarketu przebywał wówczas mężczyzna z plecakiem, w ciemnej kurtce. Policjanci od początku podejrzewali, że może mieć związek z zabójstwem. W czwartek, za zgodą prokuratury, na stronach internetowych częstochowskiej i śląskiej policji opublikowano jego wizerunek. Zarejestrowały go kamery monitoringu.

Śledztwo potwierdziło, że to ten mężczyzna dokonał zabójstwa. Policjanci mają też m.in. charakterystyczny nóż, którym - według ustaleń śledczych - zabito taksówkarza. Wniosek o aresztowanie 29-latka śledczy prześlą do sądu najpewniej jeszcze w piątek.


Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj