To część reformy służb specjalnych, nad którą pracują szefowie MSW i MON. Zmiany w służbach przypadają na gorący czas: ujawnioną próbę zamachu na polskie władze i spektakularną konferencję prokuratury, na której omawiano spisek.
Temat reformy służb wywołał szef Prokuratury Apelacyjnej w Krakowie po zatrzymaniu niedoszłego zamachowca Brunona K. Zaapelował do premiera Tuska, by nie odbierał największej służbie specjalnej uprawnień. – – powiedział do kamer prokurator, podkreślając, że bez ich działań doszłoby do zamachu, w którym śmierć poniosłyby setki ludzi. – – mówi urzędnik kancelarii premiera, dodając, że premier „wściekł się”.
O co jednak chodziło prokuratorowi Wronie? Rzeczywiście trwają prace nad reformą służb specjalnych. Koordynuje je minister Jacek Cichocki. Najbliżej współpracuje z ministrem Tomaszem Siemoniakiem. – – wyjawia jeden z rozmówców. Praca nad zmianami ruszyła po aferze związanej z Amber Gold. – – ujawnia nasz rozmówca.
Nie jest przesądzone, że ABW straci uprawnienia śledcze, czyli możliwość prowadzenia śledztw. Nie ma pomysłu, aby po zmianach nie mogła prowadzić inwigilacji czy operacji specjalnych. Tak jest w Wielkiej Brytanii, gdzie śledztwa z informacji służb specjalnych prowadzi specjalny oddział policji. Jeśli w Polsce tak się stanie, to ABW nadal będzie szukać szpiegów, a gdy zapadnie decyzja o zatrzymaniach – proces będzie prowadzić policyjne Centralne Biuro Śledcze wraz z prokuraturą.
– – mówi nasz rozmówca.
Nadal nie jest ostatecznie też przesądzony kształt służb wojskowych. Według pomysłu szefa ABW służba kontrwywiadu mogłaby się stać częścią jego firmy, a służbę wywiadu wojskowego wchłonęłaby Agencja Wywiadu.
– dodaje nasze źródło.
Nie wiadomo również, kiedy ostateczne decyzje dotyczące tych zmian zapadną, zespół ministrów Cichockiego i Siemoniaka nie ma wyznaczonego terminu.