Dziennik Gazeta Prawana logo

Uczelnia chroni żonę Brunona K.? "Ona zamknęła się w sobie"

21 listopada 2012, 10:09
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Brunon K.
Brunon K./Newspix
Na Wydziale Farmaceutycznym Uniwersytetu Jagiellońskiego, gdzie pracuje żona Brunona K., atmosfera jest nerwowa. Dziennikarze "Gazety Krakowskiej", którzy chcieli porozmawiać z jej współpracownikami, przekonali się o tym na własnej skórze.

- tak kierowniczka katedry Botaniki Farmaceutycznej zareagowała na pytania dziennikarzy. Zagroziła również wezwaniem policji. - To teren eksterytorialny! Zaraz wezwę policję, aby panią wyprowadzili. Proszę wyjść, do widzenia - mówi, pokazując drzwi.

Sytuację stara się jednak łagodzić prof. Jan Krzek, dziekan wydziału, łagodzi sytuację. -- tłumaczy. -

Prof. Krzek wyjaśnia, że żona Brunona K. to osoba młoda, bardzo skromna, spokojna. -- dodaje.


Wczoraj krakowska prokuratura apelacyjna i ABW ogłosiły, że zatrzymany 9 listopada Brunon K. przygotowywał zamach na Sejm i najważniejsze osoby w państwie.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Polska The Times
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj