Dziennik Gazeta Prawana logo

Po dwa smartfony dla informatyków MSW. "To nie luksusowa zabawka"

3 września 2013, 07:11
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
iPhone 5
iPhone 5/AP
Specyfikacje zamówienia były rozpisane tak, by przetarg na smartfony mógł wygrać tylko jeden producent. Okazuje się też, że na jednego informatyka MSW miały przypadać dwie komórki. Tymczasem resort broni się, że nie kupuje luksusowych zabawek a narzędzia do pracy.

Po raz drugi Centralny Ośrodek Informatyki (COI) MSW próbował znaleźć operatora, który dostarczy 110 iPhone’ów. Ciekawostką jest to, że z opisu przedmiotu zamówienia wynikało, że miało być tylko 55 abonentów. To oznacza, że każdy z urzędników COI MSW dostałby po dwa najdroższe na rynku aparaty.

- tak brzmi komunikat COI uzasadniający unieważnienie przetargu.

Skąd wiadomo, że COI interesowały wyłącznie telefony Apple’a? Bo tak precyzyjnie zostały sformułowane wymagania w specyfikacji istotnych warunków zamówienia. Otóż telefon, który na 24 miesiące miał dostarczyć jeden z operatorów, musiał pracować pod kontrolą systemu operacyjnego IOS w wersji 6, zaś waga komórki nie mogła przekroczyć 115 gramów. To ogranicza wybór wyłącznie do najnowszego modelu giganta z Redmond. Nawet poprzednia generacja oznaczona jako 4s waży - aż - 125 gramów.

– przekonują przedstawiciele resortu.

Czy jednak tak mocne ograniczenie zamówienia wyłącznie do jednego produktu Apple’a nie jest ograniczeniem konkurencji? - usłyszeliśmy w COI.

COI po porażkach w informatyzacji kraju jeszcze do niedawna był na cenzurowanym. Podległa MSW komórka miała oddać przywództwo nad informatyzacją resortowi Michała Boniego. - mówi jeden z naszych rozmówców

Ale choć skompromitowane CPI przeszło pod skrzydła nowo tworzonego resortu Boniego, to zadania związane z utrzymaniem i rozwojem rejestrów państwowych zostały w MSW. Po przyjściu do resortu ministra Jacka Cichockiego decydującą rolę zaczęła odgrywać ekipa "archiwistów" pod wodzą Nikodema Bończy-Tomaszewskiego, który przyszedł z Narodowego Archiwum Cyfrowego. COI ma inną filozofię niż CPI. Nie zamawia tylu usług na zewnątrz, rekrutuje programistów, chcąc zbudować własne zespoły pracujące nad nową ewidencją ludności czy kierowców i pojazdów.

COI, choć podległy MSW i będący jednostką budżetową, nie robi tego jednak za darmo. Do redakcji DGP trafiła wczoraj kopia umowy, którą na początku tego roku zawarł wiceminister spraw wewnętrznych Roman Dmowski z COI. Porozumienie opiewa na 121 mln zł, w zamian za które COI ma się zająć rozwojem projektu pl.ID i modernizacją rejestrów.

Umowa została podpisana ostatniego dnia rządów w MSW ministra Jacka Cichockiego (dziś pełni on funkcję szefa kancelarii premiera). Wieloletni dyrektor departamentu prawnego MSW Andrzej Rudlicki, który miał wątpliwości wobec zapisów umowy, został zdymisjonowany.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj