Henryk Wujec doradca prezydenta do spraw społecznych życzy Wałęsie zdrowia i mówi o nim, że to człowiek - symbol. - Przypomina naszą Rzeczpospolitą Polską. Ma wiele pozytywów, a czasami przytrafi się jej coś śmiesznego - wyjaśnia Henryk Wujec.

Z kolei Rafał Grupiński z PO dodaje, że bez Lecha Wałęsy ludzie na świecie myśleliby, że komunizm upadł po rozbiciu Muru Berlińskiego. Tymczasem, były prezydent, przypomina, że wszystko zaczęło się od Solidarności w Polsce

Czego złego byśmy nie powiedzieli o prezydenturze Wałęsy, Polska okazała się większa niż wady i błędy jego samego i jego ekipy - pisze dziś publicysta "Polityki" Adam Szostkiewicz.

Nie potrafiliśmy zrobić z Wałęsy należytego użytku. Znaleźć dla niego miejsca, na jakie zasługuje, mimo wszystkich wpadek. Jest prócz papieża Wojtyły, jedynym znanym w szerokim świecie Polakiem, który budzi pozytywne emocje - stwierdza Szostkiewicz. Sam się o tym nie raz przekonałem w mych podróżach po świecie, od Europy przez Stany Zjednoczone po Indie, gdzie ma status duchowego syna Mahatmy Gandhiego. Pamiętam, jak w Polsce reagowano na brytyjski film o Gandhim, gdy go u nas pokazano w schyłkowych latach PRL: widownia czuła tak samo – to nasz Gandhi. Nie wiem, jak ostatecznie osądzi Wałęsę historia. Ja pochylam czoło i dłoń ściskam, panie Lechu - podsumowuje.

Wkrótce, piątego października, Lech Wałęsa będzie świętował jeszcze jedną okrągłą rocznicę - 30 lat od przyznania mu Pokojowej Nagrody Nobla.