- napisał na swoim mikroblogu Lech Wałęsa.
MSZ dystansuje się do wypowiedzi byłego prezydenta. Nie ma nic do zarzucenia naszej placówce dyplomatycznej. Pełniący obowiązki rzecznika prasowego Ministerstwa Spraw Zagranicznych Michał Safianik powiedział IAR, że chodziło o graniczną, kontrolę bezpieczeństwa. Zaznaczył, że byli prezydenci nie są z niej zwolnieni, choć - według jego słów - polska ambasada próbowała uzyskać zgodę na wyjątek wobec Lecha Wałęsy. Służby brytyjskie się jednak na to nie zgodziły.
Nie wiadomo czy chodziło o zbyt szczegółową kontrolę bagażu - MSZ odmówił podania szczegółów. Michał Safianik poinformował jedynie, że kontrola miała być taka,
- opowiada Gazecie.pl Lech Wałęsa.
- dodaje.
Byłego polskiego prezydenta zaproszono do Londynu na piątkową, uroczystą premierę filmu Andrzeja Wajdy "Wałęsa. Człowiek z nadziei". Przywódca Solidarności został tam przyjęty entuzjastycznie. Także film nagrodzono owacjami na stojąco.