- Dziwię się, że ta wypowiedź została odebrana w ten sposób. Wiem, że Ewa Kopacz dobrze zna sprawy ukraińskie – powiedział Tomasz Siemoniak w Radiu ZET, komentując burzę po wypowiedzi przyszłej premier na temat Ukrainy.
Dodał, że wpływ na treść wypowiedzi Kopacz miała umowa z Ukrainą, w myśl której politycy mają publicznie nie dyskutować na temat pomocy wojskowej dla Ukrainy.
CZYTAJ WIĘCEJ: Pierwsza wpadka Kopacz? Twitter drwi: Gdy spotkam człowieka z nożem...>>>
Tomasz Siemoniak podkreślił, że wielokrotnie rozmawiał z Ewą Kopacz na temat pomocy wojskowej dla Ukrainy. mówił Siemoniak, który dziś otrzyma nominację na wicepremiera w rządzie Ewy Kopacz.
Monika Olejnik pytała, czy w polskim interesie jest sprzedaż broni Ukrainie. - odpowiedział minister obrony.
– wyjaśniał dzisiejszy „Gość Radia ZET”.
Siemoniak podkreślił, że polski przemysł zbrojeniowy jest zainteresowany sprzedażą broni na wschód. – J mówił minister obrony w rozmowie z Moniką Olejnik.
Siemoniak odpowiadał też na pytanie, co Polska robi, aby w jej przypadku niemożliwa była agresja przy użyciu nieoznakowanych oddziałów wojskowych, które nazywa się "zielonymi ludzikami". - – powiedział Tomasz Siemoniak.
Za najważniejszy czynnik wpływający na wyeliminowanie z użycia "zielonych ludzików", minister obrony uznał deklarację NATO o podciągnięciu użycia „zielonych ludzików” pod artykuł piąty, czyli atak na Sojusz, który zobowiązuje cały Pakt Północnoatlantycki do reakcji.
mówił.
Minister obrony podkreślił, że w Polsce obawa przed „zielonymi ludzikami” jest większa niż gdzie indziej, nie tylko ze względu na bliskość Ukrainy, gdzie Krym został zajęty przez nieoznakowane oddziały rosyjskie. –– mówił Siemoniak.
W rozmowie z Moniką Olejnik minister obrony narodowej odpowiedział na słowa Jarosława Kaczyńskiego, który powiedział, że Polska powinna za europejskie pieniądze podwoić liczbę żołnierży.– mówił Tomasz Siemoniak.