Dziennik Gazeta Prawana logo

Siemoniak o obronie przed "zielonymi ludzikami": Wojsko i straż się szykują

22 września 2014, 10:14
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Tomasz Siemoniak
Tomasz Siemoniak /Wikipedia
Wiedziała, że nie może odpowiedzieć wprost, bo tak się umówiliśmy, więc przedstawiła opisową ocenę tego, co się dzieje – bronił Ewy Kopacz Tomasz Siemoniak. Szef resortu obrony narodowej mówił też o sytuacji na Ukrainie.

- Dziwię się, że ta wypowiedź została odebrana w ten sposób. Wiem, że Ewa Kopacz dobrze zna sprawy ukraińskie – powiedział Tomasz Siemoniak w Radiu ZET, komentując burzę po wypowiedzi przyszłej premier na temat Ukrainy.

Dodał, że wpływ na treść wypowiedzi Kopacz miała umowa z Ukrainą, w myśl której politycy mają publicznie nie dyskutować na temat pomocy wojskowej dla Ukrainy. 

CZYTAJ WIĘCEJ: Pierwsza wpadka Kopacz? Twitter drwi: Gdy spotkam człowieka z nożem...>>>

Tomasz Siemoniak podkreślił, że wielokrotnie rozmawiał z Ewą Kopacz na temat pomocy wojskowej dla Ukrainy. mówił Siemoniak, który dziś otrzyma nominację na wicepremiera w rządzie Ewy Kopacz.

Monika Olejnik pytała, czy w polskim interesie jest sprzedaż broni Ukrainie. - odpowiedział minister obrony.

– wyjaśniał dzisiejszy „Gość Radia ZET”.

Siemoniak podkreślił, że polski przemysł zbrojeniowy jest zainteresowany sprzedażą broni na wschód. – J mówił minister obrony w rozmowie z Moniką Olejnik.

Siemoniak odpowiadał też na pytanie, co Polska robi, aby w jej przypadku niemożliwa była agresja przy użyciu nieoznakowanych oddziałów wojskowych, które nazywa się "zielonymi ludzikami".  - – powiedział Tomasz Siemoniak.

Za najważniejszy czynnik wpływający na wyeliminowanie z użycia "zielonych ludzików", minister obrony uznał deklarację NATO o podciągnięciu użycia „zielonych ludzików” pod artykuł piąty, czyli atak na Sojusz, który zobowiązuje cały Pakt Północnoatlantycki do reakcji.

mówił.

Minister obrony podkreślił, że w Polsce obawa przed „zielonymi ludzikami” jest większa niż gdzie indziej, nie tylko ze względu na bliskość Ukrainy, gdzie Krym został zajęty przez nieoznakowane oddziały rosyjskie. –– mówił Siemoniak.

W rozmowie z Moniką Olejnik minister obrony narodowej odpowiedział na słowa Jarosława Kaczyńskiego, który powiedział, że Polska powinna za europejskie pieniądze podwoić liczbę żołnierży.– mówił Tomasz Siemoniak.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Radio ZET
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj