Dziennik Gazeta Prawana logo

Wielkie marsze przeciw wojnie. "W Rosji coś się zmienia"

22 września 2014, 15:31
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Demonstracja przeciwko wojnie na Ukrainie. Moskwa, 15 marca 2014 roku
Demonstracja przeciwko wojnie na Ukrainie. Moskwa, 15 marca 2014 roku/Shutterstock
Czy społeczeństwo rosyjskie zbuntuje się przeciw Putinowi? Ludzie zaczynają mieć poważne problemy ekonomiczne, mają już więc dość sankcji gospodarczych. Do tego głowę podnosi opozycja.

W Rosji może obecnie dochodzić do pewnego zwrotu. Takiego zdania jest Maria Przełomiec, prowadząca w telewizji publicznej program publicystyczny Studio Wschód. W jej opinii, politycy zauważają koszty wojny handlowej z Zachodem, a społeczeństwo mobilizuje się do protestów.Wczoraj ulicami Moskwy przeszedł wielotysięczny marsz protestacyjny wyrażający sprzeciw wobec wojny z Ukrainą. Protesty na mniejszą skalę zorganizowano też w kilku innych dużych miastach Rosji.

Maria Przełomiec zauważa, że gdy w wielkich metropoliach odbywają się demonstracje o podtekście politycznym, Rosjanie z mniejszych miejscowości strajkują z powodów ekonomicznych. Coraz cięższa sytuacja gospodarcza sprawia, że na rosyjskiej prowincji problemy zaczynają mieć górnicy, metalowcy, a nawet pracownicy budżetówki. Niedzielne manifestacje były najsilniejszymi do tej pory protestami przeciwko wojnie na Ukrainie, na co wpływ miały pewnie ofiary po stronie rosyjskich żołnierzy. Maria Przełomiec podkreśla, że chociaż frekwencja na protestach w wielkich miastach nie była olbrzymia, a poparcie dla Władimira Putina wynosi około 80 procent, to coś jednak w Rosji się zmienia.

Zmiany to nie tylko powolne budzenie się opozycji. Związana z kręgami władzy "Niezawisimaja Gazieta" donosi, że również rosyjscy ministrowie są zmęczeni wojną na sankcje. Dziennik zwraca uwagę, że tym razem Moskwa nie zdecydowała się na ostrą reakcję na zachodnie próby nacisku. Do efektów sankcji odniósł się premier Federacji Rosyjskiej. Dmitrij Miedwiediew, mówiąc o budżecie na najbliższe lata, przyznał, że sankcje mają negatywny wpływ na rosyjską gospodarkę. Dodatkowo Rosję dotyka olbrzymi odpływ kapitału z wewnętrznych źródeł, mówi się nawet o stu miliardach dolarów. Obecna sytuacja dotyka nie tylko zwykłych ludzi, ale także majętnych oligarchów, którzy wyrażają coraz większe zaniepokojenie.

Rosyjskie sankcje mają umiarkowany wpływ na amerykański i unijny rynek, ale Rosja mocno odczuwa sankcje Zachodu. Stanowiska polityków to w opinii Marii Przełomiec sygnał, że w Rosji może dochodzić do pewnej zmiany w myśleniu o obecnym konflikcie.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło IAR
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj