Dziennik Gazeta Prawana logo

Tramwaje rozpędzają się na unijnych pieniądzach. Trudno opędzić się od zamówień

19 stycznia 2016, 08:10
Ten tekst przeczytasz w 5 minut
Tramwaj "Swing", jaki bydgoska Pesa produkowała dla Kaliningradu
Tramwaj "Swing", jaki bydgoska Pesa produkowała dla Kaliningradu/Newspix
Miasta potrafiły wykorzystać dotacje, a teraz będzie ich jeszcze więcej. Bruksela wykłada na infrastrukturę i daje zarobić fabrykom taboru.

10 km torów, 13 par przystanków, trzy pętle, 12 tramwajów Swing – w weekend ruszyła nowa trasa tramwajowa w Bydgoszczy, która łączy centrum miasta z 70-tysięczną dzielnicą Fordon. Władze szacują, że w sobotę i niedzielę, kiedy przejazdy były darmowe, z nowej linii skorzystało ponad 100 tys. osób. Trasa i tabor kosztowały 437 mln zł, z czego UE dołożyła prawie 280 mln zł. Tramwaje miały wyjechać w Nowy Rok. Infrastruktura była gotowa, bo spisały się spółki wykonawcze: Mosty Łódź, Feroco, PBDiM Kobylarnia, Gotowski BKiP, Tor-Krak i Metrostav. Gorzej z taborem: do swojego rodzinnego miasta nie dostarczyła tramwajów na czas obłożona zleceniami Pesa. W końcu w ostatni weekend się udało: w ruchu jest sześć z 12 nowych pojazdów. Co prawda, były awarie nowego taboru, ale tramwaje szybko wracały na trasy. – – zapowiada Krzysztof Kosiedowski z Zarządu Dróg i Komunikacji Publicznej w Bydgoszczy.

Tuż przed świętami tramwaje wróciły do Olsztyna, i to po 50 latach od „wygaszenia” tego typu komunikacji. Olsztyn, ze zbudowaną od nową siecią, stał się 12. „tramwajowym” miastem w Polsce. Tu też nie obyło się bez problemów. W czasie mrozu pękały szyny. Zdarzały się też usterki pojazdów Tramino wyprodukowanych przez Solaris, które miasto tłumaczy . Olsztyn miał odwrotny problem niż Bydgoszcz: kiedy 15 tramwajów było już gotowych, przeciągały się roboty budowlane. Infrastrukturę kończyło pięciu wykonawców – Budimex, Skanska, Strabag, Torpol i Balzola – po tym, jak z budowy wyrzucony został koncern FCC. Teraz ratusz w Olsztynie i hiszpański wykonawca przerzucają się pozwami, a w piątek odbędzie się pierwsza rozprawa. Wartość dofinansowania UE wyniosła 385 mln, cały koszt inwestycji, która objęła tory i tabor, ale też buspasy, jezdnie oraz system ITS to ponad pół miliarda. –– powiedział DGP Piotr Grzymowicz, prezydent Olsztyna.

W ubiegłym roku ruszył Szczeciński Szybki Tramwaj: 7 km bezkolizyjnej trasy za 189 mln zł. Jeżdżą po niej tramwaje Pesy. Jesienią dobiegły końca prace przy budowie 5 km nowej linii w Gdańsku łączącej centrum miasta z dzielnicą Piecki-Migowo za 226 mln zł. Linię obsługuje pięć tramwajów Jazz, również z Pesy. W latach 2014–2015 dwie nowe trasy zbudowała Warszawa. We wszystkich przypadkach większość kosztów pokryła Bruksela.

Kulisy były takie, że Ministerstwo Rozwoju chętnie „dosypywało” do tramwajów z unijnych środków, na ostatniej prostej zwiększając zaangażowanie nawet do 85 proc. To m.in. tutaj były przesuwane pieniądze, których nie potrafiła wydać na tory spółka PKP PLK.

Jak wylicza Stanisław Krakowski z Ministerstwa Rozwoju, z Programu Infrastruktura i Środowisko (POIiŚ), którego rozliczanie zakończyło się w grudniu, na inwestycje tramwajowe, kolej miejską i metro trafiło 12,2 mld zł z funduszy UE. Z tego na projekty tramwajowe przeznaczono ponad 6,6 mld zł (większość pozostałej kwoty przypadła na drugą linię metra w Warszawie). Oprócz tego po tramwajowe dotacje w ramach programu Rozwój Polski Wschodniej (RPW) sięgnął Olsztyn.

Jak będzie w latach 2014–2020? W ramach POIiŚ na inwestycje z zakresu tzw. niskoemisyjnego transportu miejskiego (tramwaje, ale też metro, tabor autobusowy i systemy ITS) przeznaczone jest 2,3 mld euro. Z programu Polska Wschodnia na tramwaje może trafić 440 mln euro. Oprócz tego na zrównoważony transport miejski – z dużym naciskiem na tramwaje – popłyną pieniądze z Regionalnych Programów Operacyjnych (RPO) – ok. 1,5 mld euro.

– wylicza Tomasz Szuba, prezes grupy Tines. A to oznacza tramwajowy boom. Z planów polskich miast wynika, że w tym okresie zostanie kupionych ok. 600 nowych pojazdów, a wybudowanych 100 km nowych linii.

Wykonawcy na to czekają. W 2015 r. krakowska grupa ZUE realizowała szereg zleceń, np. przebudowę zajezdni Pogodno w Szczecinie za 110 mln zł oraz kilka kontraktów w Warszawie, np. budowę nowej linii tramwajowej na Tarchomin. I ostrzy zęby na kolejne. – twierdzi Wiesław Nowak, prezes ZUE.

Torpol w ubiegłym roku pracował przy kontraktach tramwajowych w Polsce i Norwegii. –– przypomina Tomasz Sweklej, prezes spółki.

Zapowiada się też złoty czas dla producentów taboru. Pesa dostarczyła w 2015 r. 175 tramwajów. – – deklaruje Marcin Grzyb, szef marketingu lekkich pojazdów Pesy.

Solaris w 2015 r. – oprócz 15 tramwajów dla Olsztyna – zakończył dostawy 18 sztuk dla Brunszwiku w Niemczech. W 2016 r. rozpocznie produkcję 41 tramwajów dla Lipska. – – zapowiada Mateusz Figaszewski, rzecznik Solarisu.

Inwestycje planuje 12 „tramwajowych” miast w Polsce. Według Michała Beima z Instytutu Sobieskiego potencjalne nowe rynki tramwajowe w Polsce to jeszcze np. Radom, Płock i Kielce. To miasta, które są wystarczająco duże (albo rozległe), żeby budowa linii miała uzasadnienie ekonomiczne.

12 zostało kupionych do obsługi linii do Fordonu

15 składów obsługuje trzy nowe linie w mieście

Pesa dostarczyła w 2015 r. do stolicy 80 pojazdów z tej rodziny

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj