Dziennik Gazeta Prawana logo

Wojewoda pozbawi stanowiska prezydent stolicy? "Jeżeli będzie to konieczne i zasadne, skorzysta z uprawnień"

1 kwietnia 2016, 07:20
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz na odbudowywanym Moście Łazienkowskim
Prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz na odbudowywanym Moście Łazienkowskim/Newspix
Konflikt o władzę na warszawskiej dzielnicy Bemowo może się źle zakończyć dla prezydentury Hanny Gronkiewicz-Waltz. Już zapadł nieprawomocny wyrok sądu, który stawia ją w kłopotliwym położeniu. A jeśli wojewoda uzna, że prezydent złamała prawo, będzie mógł wygasić jej mandat. Urząd wojewódzki wprost nie wyklucza takiego scenariusza.

Dlaczego taka opcja staje się coraz bardziej realna? Wpierw trzeba przypomnieć cały łańcuch zdarzeń, który do tego doprowadził.

Wszystko zaczęło się na warszawskim Bemowie. Konflikt o to, kto powinien zasiadać w zarządzie dzielnicy, ciągnie się już od wielu miesięcy. Stołecznemu ratuszowi nie spodobało się wybranie na przewodniczącego rady dzielnicy byłego burmistrza Bemowa i jednocześnie byłego wiceprezydenta stolicy Jarosława Dąbrowskiego. Hanna Gronkiewicz-Waltz straciła do niego zaufanie w związku z licznymi nieprawidłowościami, do których miało dochodzić w bemowskim urzędzie kierowanym wcześniej przez Dąbrowskiego. Czarę goryczy przelało wybranie na nowego burmistrza dzielnicy Krzysztofa Zygrzaka, byłego współpracownika Dąbrowskiego. Prezydent miasta powołała więc zarząd komisaryczny, na czele którego stanął Marek Lipiński, do dziś szefujący urzędowi dzielnicy.

Karuzela z uchwałami

Sytuacja szybko stała się jednak skomplikowana i miejscami wręcz kuriozalna. Odwołany Krzysztof Zygrzak nie zgadzał się z działaniem ratusza. I zaskarżał kolejne uchwały rady miasta dotyczące władz Bemowa.

Jedna z nich dotyczyła uchwały rady miasta, w której stwierdzono nieważność wyboru Zygrzaka na burmistrza dzielnicy. Dopatrzono się, że brakuje podpisanego protokołu z sesji rady, na której odwołano i po chwili powołano burmistrza (chodziło o to, by w ten sposób potwierdzić jego poparcie wśród radnych). Przedłożono jedynie stenogram i plan - za mało, by uznać sesję za odbytą). Sam zainteresowany zaskarżył uchwałę w sądzie, jednak ten nie przyznał mu racji.

Potem jednak, we wrześniu ubiegłego roku, stołeczni radni przyjęli kolejną uchwałę, która miała poprawić formalne niedociągnięcia wcześniejszej uchwały odwołującej zarząd dzielnicy. Radni zorientowali się bowiem, że nie mogli unieważnić wyboru burmistrza, bo im samym zabrakło dokumentów, m.in. oświadczenia Krzysztofa Zygrzaka o jego rezygnacji.

W marcu br. Wojewódzki Sąd Administracyjny (WSA), rozpatrując skargę Zygrzaka na wrześniową uchwałę radnych, tym razem przyznał mu rację, gdyż prawo unieważniania uchwał ma tylko wojewoda. Sam Zygrzak uznał, że wyrok WSA unieważnia uchwały ratusza z września, a te wcześniejsze nie obowiązują, gdyż są obarczone wadą prawną (w końcu sam ratusz chciał je poprawiać). Jego zdaniem to oznacza, że nadal jest burmistrzem.

Niepewna sytuacja pani prezydent

Szybko postawił władzom miasta ultimatum. - stwierdził w piśmie przesłanym do ratusza.

Pismo to na Twitterze opublikował Piotr Guział, bezpartyjny miejski radny i były burmistrz Ursynowa, który wsławił się zainicjowaniem referendum odwołującego prezydent stolicy w 2013 r. (ostatecznie obroniła stanowisko). Wiadomość opatrzył komentarzem: .

Jego zdaniem podstawą do tego jest art. 96 ust. 2 ustawy o samorządzie gminnym. Zgodnie z nim, jeśli zarząd gminy dopuszcza się wojewoda może podjąć działania prowadzące do jego rozwiązania.

Zapytaliśmy mazowiecki urząd wojewódzki, co zamierza zrobić w tej sytuacji, a przede wszystkim - czy rzeczywiście planuje wygasić mandat prezydent stolicy. W odpowiedzi urząd nie zaprzecza w sposób jednoznaczny. - - odpowiedział nam zespół prasowy wojewody mazowieckiego.

Co na to wszystko przedstawiciele stołecznego ratusza? - - ucina dyskusję Bartosz Milczarczyk, rzecznik pani prezydent. Jak dodaje, sąd wcale nie zajmował się tym, kto jest burmistrzem Bemowa. - Zajmował się tylko trybem, w jakim podjęta została uchwała. Obecny zarząd funkcjonuje na mocy decyzji prezydent po tym jak przez kolejnych 30 dni rada dzielnicy nie wybrała zarządu dzielnicy - wskazuje. Jak podkreśla urząd miasta, wyrok sądu jest i tak nieprawomocny i należy poczekać na dalsze rozstrzygnięcia.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj