Dziennik Gazeta Prawana logo

Wyłowione z Warty ciało to Ewa Tylman? Śledczy zarządzili specjalistyczne badania

26 lipca 2016, 15:54
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Akcja poszukiwania zwłok Ewy Tylman
Akcja poszukiwania zwłok Ewy Tylman/PAP
W Warcie nieopodal miejscowości Czerwonak (powiat poznański) znaleziono ciało młodej kobiety. Według RMF FM rysopis i części garderoby odpowiadają zaginionej w ubiegłym roku Ewie Tylman. Śledczy zarządzili jednak dodatkowe badania. Potwierdzenia tożsamości nie dała bowiem sekcja zwłok. Śledczy przyznają, że stan odnalezionego ciała utrudnia ustalenie przyczyny śmierci kobiety.

Ciało odnaleziono w poniedziałek ok. 12 km od miejsca, w którym Ewa Tylman widziana była po raz ostatni. Na podstawie znalezionych przy zwłokach elementów odzieży, a także przedmiotów ustalono, że niemal na pewno są to zwłoki osoby zaginionej osiem miesięcy temu.

P.o. zastępca prokuratora okręgowego w Poznaniu Łukasz Biela poinformował we wtorek, że przeprowadzona tego dnia sekcja zwłok nie pozwoliła ustalić przyczyny zgonu kobiety. Jak wyjaśnił, ciało znajdowało się w stanie zaawansowanego rozkładu. Prokurator zastrzegł że rozkład ciała nie do końca wyklucza możliwość ustalenia przyczyny zgonu. Jak podkreślił, dotychczasowe badania tożsamości, ale jest wysokie prawdopodobieństwo, że jest to ciało Ewy Tylman.

- powiedział Biela. Dodał, że zarządzono przeprowadzenie dodatkowych badań specjalistycznych, m.in. genetycznych i toksykologicznych, które mogą dowieść tej tożsamości. Nie był w stanie określić, jak szybko uda się zakończyć zaplanowane badania.

Wcześniej policja zapowiadała, że dzięki sekcji zwłok być może we wtorek uda się potwierdzić, że z rzeki wyłowiono zwłoki Tylman. Pełnomocnik rodziny kobiety mec. Mariusz Paplaczyk powiedział PAP że odnalezienie ciała

Po raz ostatni Ewa Tylman była widziana w nocy z 22 na 23 listopada 2015 r. w okolicach ul. Mostowej, przed mostem Rocha w Poznaniu. Wracała po imprezie do domu, odprowadzał ją kolega Adam Z. Jest on teraz podejrzany o dokonanie zabójstwa z tzw. zamiarem ewentualnym. Mężczyzna nie przyznaje się do winy, przebywa w areszcie. Grozi mu kara do 25 lat więzienia lub dożywocie. Prok. Biela nie chciał ujawnić, jakie czynności względem Adama Z. są zaplanowane w najbliższym czasie.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło RMF FM
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj