Rosyjskie MSZ wyraża oburzenie z powodu "trwającej w Polsce zuchwałej kampanii przeciwko radzieckim miejscom pamięci odnoszącym się do II wojny światowej". W komunikacie ostrzeżono, że akty wandalizmu lub profanacji nie zostaną bez odpowiedzi. "Twierdzenia, że w Polsce trwa kampania przeciwko miejscom pamięci nie ma uzasadnienia i jest bezpodstawne" - odpowiada dyrektor biura rzecznika prasowego MSZ Rafał Sobczak i przypomina, że w ostatnich latach na utrzymanie i konserwację 339 rosyjskich miejsc pamięci i spoczynku państwo polskie przeznaczyło blisko 14 milionów złotych.
W komunikacie zamieszczonym na stronie rosyjskiego resortu podano, że na przełomie lipca i sierpnia dwukrotnie zbezczeszczony został cmentarz żołnierzy radzieckich w Kielcach; ponadto na początku sierpnia na centralnym monumencie cmentarza żołnierzy radzieckich w Makowie Mazowieckim pojawił się obraźliwy napis, a jeden z klombów został podpalony.
- głosi oświadczenie rosyjskiego MSZ.
- napisano. Według treści komunikatu rosyjskiego ministerstwa .
W oświadczeniu wyrażono zdecydowane potępienie .
- napisano na stronie rosyjskiego MSZ.
- napisał Sobczak. - zaznaczył.
Sobczak przypomniał, że okoliczności zdarzenia na cmentarzu w Kielcach wyjaśnia policja.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Powiązane