Dziennik Gazeta Prawana logo

Tragedia w Jastrzębiu. Skatowali didżeja, bo nie chciał zagrać ich piosenki. Mężczyzna zmarł

2 września 2016, 16:09
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Policyjny radiowóz
Policyjny radiowóz/Shutterstock
Młody mężczyzna przez tydzień walczył o życie w szpitalu. W piątek zmarł.

Do tragedii doszło w jednym z klubów na jastrzębskim osiedlu Przyjaźń. donosi "Dziennik Zachodni".

Anonimowi świadkowie mówią, że bandyci skakali didżejowi po głowie. "Zachodni" pisze także, że ciężko ranny mężczyzna został wywleczony przed klub, tylko po to, żeby właściciele mogli zamknąć lokal. twierdzą anonimowi świadkowie cytowani przez "Dziennik Zachodni".

40-latek przez tydzień walczył o życie w szpitalu. Jednak w piątek zmarł. Policja nadal poszukuje podejrzanego o śmiertelne pobicie Krzysztofa. Śledczy nie wiedzą, czy działał sam.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Zachodni
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj