"Gazeta Polska" napisała w środę, że . Chodzi o pochodząca z sierpnia 2010 r. notatkę służbową, którą sporządził Stanisław Żurkowski, który był szefem podkomisji technicznej w kierowanej przez Jerzego Millera Komisji Badania Wypadków Lotniczych Lotnictwa Państwowego, która badała katastrofę smoleńską. Pismo powstało po spotkaniu członków podkomisji technicznej z grupą ekspertów towarzyszących płk. Edmundowi Klichowi, akredytowanemu przedstawicielowi Polski przy Międzypaństwowym Komitecie Lotniczym (MAK), który badał katastrofę smoleńską ze strony Rosji.
Notatka zawiera dziewięć pytań i odpowiedzi, które cytuje "Gazeta Polska", m.in. pytanie w jakich badaniach technicznych szczątków samolotu brali udział w Rosji polscy eksperci i jakie mają sprawozdania z badań technicznych szczątków Tu-154. Na oba, według "GP" Żurkowski odpowiedział negatywnie - że nie brali udziału w badaniach i nie mają sprawozdań.
Przewodniczący Państwowej Komisji Badania Wypadków Lotniczych Maciej Lasek, który również był członkiem komisji Millera, a potem szefował zespołowi, który rząd PO-PSL powołał do przypominania ustaleń z tego badania, powiedział w środę PAP, że . - powiedział Lasek.
- podkreślił.
Zdaniem Laska nadużyciem jest rozciąganie treści notatki Żurkowskiego na cały okres badania, a nie tylko na dwutygodniowy wyjazd w sierpniu w 2010 r.
Stanisław Żurkowski zmarł w listopadzie 2015 r. po ciężkiej chorobie. W latach 2001-2006 r. był przewodniczącym Głównej Komisji Badania Wypadków Lotniczych, przekształconej w 2002 r. w Państwową Komisję Badania Wypadków Lotniczych. Brał udział w badaniu m.in. katastrofy samolotu C-295M pod Mirosławcem i katastrofy smoleńskiej.
10 kwietnia 2010 r. w katastrofie samolotu Tu-154M pod Smoleńskiem zginęli wszyscy pasażerowie i członkowie załogi - 96 osób, w tym prezydent Lech Kaczyński i jego małżonka. Polska delegacja udawała się na uroczystości z okazji 70. rocznicy zbrodni katyńskiej.