Międzypaństwowy Komitet Lotniczy, którego szefową jest Tatiana Anodina, oficjalnie poinformował we wtorek, że zgodziła się ona na spotkanie z szefem podkomisji polskiego MON badającej katastrofę smoleńską Wacławem Berczyńskim i że data spotkania zostanie określona.
"W odpowiedzi na oficjalny wniosek dr. Wacława Berczyńskiego, przewodniczącego podkomisji polskiego Ministerstwa Obrony Narodowej ds. zbadania katastrofy lotniczej w Smoleńsku, przewodnicząca MAK (Tatiana) Anodina wyraziła zgodę, by przyjąć pana Berczyńskiego na jego prośbę. Data spotkania zostanie dodatkowo określona" - głosi komunikat opublikowany na stronie internetowej MAK.
Podsekretarz stanu w MON Wojciech Fałkowski pytany we wtorek przez dziennikarzy, czy przewodniczący podkomisji MON ds. zbadania katastrofy lotniczej w Smoleńsku, starał się o spotkanie z przewodniczącą MAK powiedział, że nie jest właściwą osobą do kierowania tych pytań, ale z tego, co wie .
- powiedział wiceminister.
Na pytania dziennikarzy przytaczających wypowiedzi MAK mówiące, że to Berczyński był inicjatorem tego spotkania podkreślił, że nie zna szczegółów tego, jak przebiegały rozmowy.a - powiedział Fałkowski.
Według niego nie ma znaczenia jak technicznie przebiegały te rozmowy. - mówił wiceszef MON. - powiedział.
Wiceszef podkomisji Kazimierz Nowaczyk mówił w niedzielę PAP, że Anodina zaprosiła przedstawicieli podkomisji do Moskwy, a szczegóły będą jeszcze ustalone. Nowaczyk zaznaczył, że podkomisja skorzysta z zaproszenia, ale nie wiadomo jeszcze, kiedy dojdzie do spotkania. Jak mówił wiceszef podkomisji, najpierw powinno dojść do technicznych uzgodnień sekretariatów obu stron i ustalenia konkretnego terminu spotkania.
MAK badał katastrofę smoleńską i w styczniu 2011 r. przedstawił swój raport. Za przyczyny tragedii MAK uznał m.in. błędy w pilotażu, zły dobór załogi, złamanie przepisów lotniczych, obecność osób postronnych w kabinie pilotów, zlekceważenie ostrzeżeń, braki w wyszkoleniu załogi i złą organizację lotu. Żadne z wytkniętych uchybień nie obciąża strony rosyjskiej. 10 kwietnia 2010 r. w Smoleńsku w katastrofie Tu-154M zginęło 96 osób, wśród nich prezydent Lech Kaczyński.