Dziennik Gazeta Prawana logo

Wpadli kolejni członkowie gangu Bukaciaka. Nowe zarzuty dla "Szkatuły" i "Belmondziaka"

28 września 2016, 07:40
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Kajdanki
Kajdanki /Shutterstock
Policjanci z CBŚP zatrzymali pięć osób powiązanych z gangiem Bukaciaka specjalizującym się w porwaniach, handlu narkotykami i bronią. Kolejne zarzuty - tym razem dotyczące m.in. porwań - usłyszeli przebywający w areszcie Rafał S. ps. Szkatuła i Marcin K. ps. Belmondziak.

Grupa "Bukaciaka" słynęła ze swojej bezwzględności. Działała m.in. w latach 2000-2004 i 2010-2013; specjalizowała się w przemycie i handlu narkotykami oraz bronią. Działała głównie na terenie podwarszawskich miejscowości: Piaseczna, Konstancina i Góry Kalwarii. Nielojalnych członków zastraszano - bito, i torturowano. Dotychczas zatrzymani członkowie gangu odpowiadali m.in. za cztery zabójstwa.

powiedziała PAP rzeczniczka CBŚP kom. Agnieszka Hamelusz.

Sprawa dotyczy handlu narkotykami i jednego z uprowadzeń - pięć zatrzymanych osób, czterech mężczyzn i kobieta z grupy Bukaciaka odpowie za sprzedaż ponad 60 kg kokainy, marihuany i amfetaminy.

- dodała Hamelusz. Podobnie jak pozostała czwórka doprowadzona z aresztu, usłyszeli też zarzuty handlu bronią krótką i maszynową, jak również obrotu kokainą.

"Szkatuła" był numerem jeden na policyjnej liście najbardziej poszukiwanych przestępców. Szukano go przez 10 lat; wystawiono za nim osiem listów gończych oraz dwa Europejskie Nakazy Aresztowania. Policja zatrzymała go w połowie maja 2011 r. w Lesznowoli pod Warszawą.

Według śledczych S. zaczynał od kradzieży samochodów dla gangu Piotra K., pseud. Bandziorek. Później trafił do tzw. grupy mokotowskiej, kierowanej przez Andrzeja H. - "Korka". Dzięki bezwzględności usamodzielnił się jednak, stworzył własny gang, który szybko zaczął przejmować wpływy nie tylko w Warszawie, ale też na Mazowszu. Grupa specjalizowała się w zabójstwach, wymuszeniach haraczy, uprowadzeniach i obrocie narkotykami. Gang został rozbity w lutym 2008 r., Rafał S. nie został jednak wówczas zatrzymany.

Z kolei Marcin K. ps. Belmondziak to przyrodni brat "Szkatuły". Był nie tylko jednym z liderów grupy ale też - według śledczych swoistym łącznikiem między grupą a innymi warszawskimi gangami.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj