Sąd podważył odwołanie przez Antoniego Macierewicza szefów Centrum Eksperckiego Kontrwywiadu NATO i nocne wejście Bartłomieja Misiewicza na jego teren w grudniu ubiegłego roku - podaje tvn24.pl
- powiedział tvn24.pl mecenas Antoni Kania-Sieniawski, reprezentujący byłych szefów CEK NATO.
Wcześniej Prokuratura Okręgowa w Warszawie odmówiła wszczęcia śledztwa w tej sprawie.
- skomentował Marek Biernacki z PO, były koordynator służb specjalnych.
- wymienia mecenas Kania-Sieniawski.
Dodaje on, że sąd chce także poznać rolę mecenasa Macieja Lwa-Mirskiego, który był w grupie, która nocą weszła do CEK NATO. Lew-Mirski od lat reprezentuje Macierewicza w różnych procesach.
- mówi Kania-Sieniawski.
Sąd zlecił także prokuraturze sprawdzenie, czy wszyscy którzy weszli na teren CEK NATO, mieli certyfikaty bezpieczeństwa.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło tvn24.pl
Powiązane
Zobacz
|