– napisał Jacek Kurski w opublikowanym w internecie oświadczeniu, odnosząc się nie tylko do samych doniesień Wirtualnej Polski, jak i porównania jego sprawy do przypadku Mateusza Kijowskiego, lidera KOD.
Pozywam autorów kłamstw na temat mojej sytuacji rodzinnej pic.twitter.com/7TJELpT28a
— Jacek Kurski PL (@KurskiPL) 24 stycznia 2017
– podkreślił prezes TVP.
Monika i Jacek Kurski rozwiedli się w kwietniu 2015 roku przed belgijskim sądem. Do tego momentu obecny prezes TVP wspierał finansowo rodzinę i płacił alimenty. Jak wyjaśniał w rozmowie w radiowej Trójce przeprowadzonej również w kwietniu 2015 roku, nie była to kwota, jaką mógł przeznaczać na dzieci, kiedy był europosłem.
– zapewniał polityk.
Dwoje starszych dzieci prezesa Telewizji Polskiej jest już pełnoletnich. Aby uzyskać alimenty na najmłodsze dziecko po rozwodzie z Jackiem Kurskim, jego była żona złożyła wniosek do polskiego sądu. Sąd jednak do tej pory nie przyznał alimentów, a Jacek Kurski przestał wspierać najmłodszego syna – podaje Wirtualna Polska.
Jedyne wsparcie w tym zakresie, na jakie mógł liczyć dziewięcioletni syn Jacka i Moniki Kurskich, to wspólny wyjazd z ojcem na narty – dowiedziała się WP.