Dziennik Gazeta Prawana logo

Jest śledztwo ws. działań służb po wypadku premier Szydło. Zawiadomienie złożyli posłowie PO

18 kwietnia 2017, 17:16
Ten tekst przeczytasz w 6 minut
Premier Szydło wśród ochroniarzy
Premier Szydło wśród ochroniarzy/Agencja Gazeta
Śledztwo ws. niedopełnienia obowiązków i przekroczenia uprawnień przez policjantów i prokuratorów biorących udział w czynnościach po wypadku z udziałem limuzyny premier Beaty Szydło prowadzi Prokuratura Okręgowa w Kielcach - poinformował PAP rzecznik prokuratury Daniel Prokopowicz.

Jak podała we wtorek stacja TVN 24, śledztwo jest wynikiem zawiadomienia, jakie w tej sprawie złożyli do prokuratury posłowie PO Cezary Tomczyk i Agnieszka Pomaska. Zostało wszczęte 12 kwietnia.

Informacje potwierdził w rozmowie z PAP Prokopowicz. Jak wyjaśniał, jest to "postępowanie przygotowawcze w sprawie niedopełnienia obowiązków i przekroczenia uprawnień przez funkcjonariuszy publicznych biorących udział w czynnościach" na miejscu wypadku z udziałem audi i fiata seicento, 10 lutego w Oświęcimiu. Dodał, że chodzi o czynności wykonywane przez funkcjonariuszy policji i prokuratorów.

– opisywał Prokopowicz.

Prokurator dodał, że śledztwo jest na wstępnym etapie i jest prowadzone "w sprawie". Jak mówił, zawiadomienie opiera się na doniesieniach medialnych, a śledczy chcą wszechstronnie wyjaśnić sprawę, dlatego istotne będzie przesłuchanie kierowcy fiata i dokonanie oględzin akt sprawy z wypadku drogowego. zaznaczył.

Prokopowicz wyjaśniał też, że jest to tzw. śledztwo własne prokuratora, dotyczy bowiem policjantów i prokuratorów.

Zawiadomienie posłów trafiło w połowie lutego do Prokuratury Krajowej, która przekazała je do Prokuratury Regionalnej w Krakowie. Szef PR pod koniec marca wyznaczył Prokuraturę Okręgową w Kielcach do prowadzenia tej sprawy.

Gdy PO zapowiadała złożenie do prokuratury zawiadomienia, politycy partii podkreślali, że chodzi o niezapewnienie kierowcy seicento dostępu do adwokata. Posłowie w swym zawiadomieniu powoływali się m.in. na doniesienia medialne, jakoby kierowca fiata, który uderzył w pojazd z premier na pokładzie, 21-letni Sebastian K., nie mógł skorzystać z pomocy adwokata, ponieważ został poinformowany, że na tym etapie postępowania nie jest mu w ogóle potrzebny.

Według Platformy, takie działanie może nosić znamiona przestępstwa opisanego w art. 231 kodeksu karnego ("funkcjonariusz publiczny, który, przekraczając swoje uprawnienia lub nie dopełniając obowiązków, działa na szkodę interesu publicznego lub prywatnego, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3").

- mówił wówczas poseł Tomczyk.

Według niego, kontrowersje w sprawie wypadku budzi też kwestia zatrzymania kierowcy fiata oraz tego, czy został zbadany przez lekarzy po wypadku. Poseł przekonywał, że po wypadku w Oświęcimiu nie zaistniały okoliczności, które uzasadniałyby zatrzymanie Sebastiana K.

Posłanka Pomaska zarzuciła szefowi MSWiA Mariuszowi Błaszczakowi, że zamiast skupić się na wyjaśnianiu "prawdziwych" przyczyn wypadku premier Szydło, w sposób brutalny atakuje opozycję. Według niej, wciąż brakowało odpowiedzi na kilka kluczowych pytań: o której godzinie w piątek, gdy doszło do wypadku szefowa rządu wyjechała z lotniska w Krakowie (podróż do domu kontynuowała samochodem BOR), z jaką prędkością jechała rządowa kolumna.- dodała posłanka PO.

W PolskimRadio24 wiceminister spraw wewnętrznych Jarosław Zieliński zapewniał, że kierowca fiata został po wypadku zbadany przez lekarza i poinformowany o możliwości skorzystania z adwokata.

Do wypadku doszło 10 lutego w Oświęcimiu. Policja podała, że rządowa kolumna trzech samochodów (pojazd premier Beaty Szydło jechał w środku) wyprzedzała fiata seicento; jego 21-letni kierowca przepuścił pierwszy samochód, a następnie zaczął skręcać w lewo i uderzył w auto szefowej rządu, które następnie uderzyło w drzewo.

W wyniku wypadku poważne obrażenia ciała, utrzymujące się dłużej niż 7 dni, odnieśli premier i jeden z funkcjonariuszy BOR - szef ochrony Beaty Szydło. U drugiego funkcjonariusza BOR - kierowcy pojazdu - stwierdzono lżejsze obrażenia. Beata Szydło do 17 lutego przebywała w Wojskowym Instytucie Medycznym w Warszawie.

14 lutego kierowca fiata Sebastian K. usłyszał prokuratorski zarzut nieumyślnego spowodowania wypadku. Nie przyznał się do winy, prokuratura nie podaje treści jego wyjaśnień. Śledztwo w tej sprawie prowadzi zespół trojga prokuratorów z Prokuratury Okręgowej w Krakowie; nadzór sprawuje Prokuratura Regionalna w Krakowie.

Jak podawały w kwietniu krakowskie media, bezpośrednio po wypadku na miejscu obecna była m.in. wiceszefowa Prokuratury Okręgowej w Krakowie prok. Maria Zębala i biegły z Instytutu Ekspertyz Sądowych, jeden z dwóch specjalistów ds. odczytu danych i jedyny dostępny w tym czasie - Jakub Zębala, jej mąż. Według mediów, mogło to zagrażać obiektywizmowi śledztwa.

Zdaniem prokuratury "nie można przyjąć, że zastępca Prokuratora Okręgowego Maria Zębala wspólnie pracowała na miejscu zdarzenia z biegłym Jakubem Zębalą, skoro oględziny miejsca wypadku prowadził funkcjonariusz KPP w Oświęcimiu pod nadzorem Prokuratora Rejonowego w Oświęcimiu, a zastępca Prokuratora Okręgowego w Krakowie jedynie była obecna przy oględzinach, nie wykonując żadnej czynności. (...) Natomiast rola biegłego Jakuba Zębali ograniczyła się do czynności technicznej podłączenia licencjonowanego urządzenia do odczytywania danych z rejestratorów wypadkowych z wykorzystaniem systemu Bosch CDR" - wyjaśniła prokuratura.

– stwierdziła prokuratura informując, iż obie osoby nie biorą już udziału w czynnościach śledztwa. Pierwsza próba sczytania danych nie powiodła się i powołano kolejnego biegłego.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj