- – oświadczył we wtorek w „Superstacji” adwokat Stonogi Krzysztof Kitajgrodzki. Zapowiedział, że złoży zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa przez policjantów.
Bardziej alarmującą wersję przedstawił na Twitterze syn Stonogi. Twierdzi, że jego ojciec został tak pobity, że stracił ponad litr krwi. Wpis z Twitttera opublikował na swojej stronie „Super Express”.
Dziś Komenda Stołeczna Policji opublikowała na swojej stronie oświadczenie, w którym zaprzecza informacjom o pobiciu. - - zapewnia asp. szt. Mariusz Mrozek, rzecznik prasowy Komendanta Stołecznego Policji.
Kopał i się przewrócił
W oświadczeniu przypomniano, że Zbigniew Stonoga został zatrzymany w nocy z soboty na niedzielę w miejscu zamieszkania. - przypomina asp. szt. Mariusz Mrozek.
Policja wyjaśnia, że z tego powodu Zbigniew Stonoga został przewieziony do jednego z warszawskich szpitali, gdzie został przebadany przez lekarza i wobec braku przeciwwskazań osadzony w areszcie. – pisze rzecznik KSP.
-- napisał w oświadczeniu rzecznik.
Na dowód stołeczna policja zamieściła na swoim Twitterze nagranie z monitoringu w celi Stonogi. Widać na nim, jak zatrzymany kopie nogą w drzwi, a potem przewraca się na ławkę i na podłogę.
Oświadczenie adwokata Zbigniewa S. o pobiciu jego klienta przez funkcjonariuszy jest wbrew faktycznemu przebiegowi wydarzeń. pic.twitter.com/iXZ3IWwkeg
— Policja Warszawa (@Policja_KSP) 10 maja 2017
Paralizator, bo był agresywny
Funkcjonariusze mieli wezwać do Stonogi karetkę pogotowia ratunkowego, ale .
Według stołecznej policji Zbigniew Stonoga został przewieziony radiowozem policji. - - zapewnia w oświadczeniu asp. szt. Mariusz Mrozek.
- - podsumowuje rzecznik KSP.
W 2015 r. Zbigniew Stonoga został prawomocnie skazany przez warszawski sąd za oszustwo przy sprzedaży samochodu. Sąd odrzucił jego odwołania i ostatecznie w lutym 2017 r. Stonoga miał się stawić w więzieniu. Nie przyszedł, więc wysłano za nim list gończy. Stonoga utrzymuje, że jest niewinny, a wyrok to zemsta władz za ujawnienie akt z tzw. afery podsłuchowej.