Dziennik Gazeta Prawana logo

Zbigniew Stonoga w areszcie. Sam się pobił czy został pobity? Policja prostuje [WIDEO]

10 maja 2017, 15:23
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Zbigniew Stonoga
Zbigniew Stonoga/Facebook
Poszukiwany listem gończym i zatrzymany w niedzielę Zbigniew Stonoga miał zostać brutalnie pobity na komendzie. Policja zaprzecza w specjalnie wydanym oświadczeniu.

- – oświadczył we wtorek w „Superstacji” adwokat Stonogi Krzysztof Kitajgrodzki. Zapowiedział, że złoży zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa przez policjantów.

Bardziej alarmującą wersję przedstawił na Twitterze syn Stonogi. Twierdzi, że jego ojciec został tak pobity, że stracił ponad litr krwi. Wpis z Twitttera opublikował na swojej stronie „Super Express”.

Dziś Komenda Stołeczna Policji opublikowała na swojej stronie oświadczenie, w którym zaprzecza informacjom o pobiciu. - - zapewnia asp. szt. Mariusz Mrozek, rzecznik prasowy Komendanta Stołecznego Policji.

Kopał i się przewrócił

W oświadczeniu przypomniano, że Zbigniew Stonoga został zatrzymany w nocy z soboty na niedzielę w miejscu zamieszkania. - przypomina asp. szt. Mariusz Mrozek.

Policja wyjaśnia, że z tego powodu Zbigniew Stonoga został przewieziony do jednego z warszawskich szpitali, gdzie został przebadany przez lekarza i wobec braku przeciwwskazań osadzony w areszcie. – pisze rzecznik KSP.

-- napisał w oświadczeniu rzecznik.

Na dowód stołeczna policja zamieściła na swoim Twitterze nagranie z monitoringu w celi Stonogi. Widać na nim, jak zatrzymany kopie nogą w drzwi, a potem przewraca się na ławkę i na podłogę.

Oświadczenie adwokata Zbigniewa S. o pobiciu jego klienta przez funkcjonariuszy jest wbrew faktycznemu przebiegowi wydarzeń. pic.twitter.com/iXZ3IWwkeg

Policja Warszawa (@Policja_KSP) 10 maja 2017

Paralizator, bo był agresywny

Funkcjonariusze mieli wezwać do Stonogi karetkę pogotowia ratunkowego, ale .

Według stołecznej policji Zbigniew Stonoga został przewieziony radiowozem policji. - - zapewnia w oświadczeniu asp. szt. Mariusz Mrozek.

- - podsumowuje rzecznik KSP.

W 2015 r. Zbigniew Stonoga został prawomocnie skazany przez warszawski sąd za oszustwo przy sprzedaży samochodu. Sąd odrzucił jego odwołania i ostatecznie w lutym 2017 r. Stonoga miał się stawić w więzieniu. Nie przyszedł, więc wysłano za nim list gończy. Stonoga utrzymuje, że jest niewinny, a wyrok to zemsta władz za ujawnienie akt z tzw. afery podsłuchowej.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Media
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj