To już trzeci dzień z rzędu, gdy metro warszawskie przeprowadza podobną akcję. Dziś stacja metro Dworzec Wileński przez ponad 25 minut była zamknięta dla pasażerów. Przed godziną 9 z powodu pozostawionego bagażu przeprowadzono ewakuację. Podobny scenariusz miał miejsce 21 i 22 sierpnia.
Tym razem jednak coś ewidentnie nie wyszło, o czym donieśli nam rano czytelnicy. - opowiada nam Damian, który był na miejscu w trakcie ewakuacji peronu. Sprawę konkluduje krótko:
O przyczynę dzisiejszej sytuacji zapytaliśmy spółkę Metro Warszawskie. Na wstępie dyrektor biura prasowego Anna Bartoń zapewnia nas, że pasażerowie opuścili stację w ciągu 3 minut. - dodaje.
O komentarz poprosiliśmy też stołeczny ratusz i Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji. - mówi nam Agnieszka Kłąb ze stołecznego ratusza.
Sprawa już wywołuje pierwsze komentarze natury politycznej. "Na każdej stacji można otwierać bramki, np. w dni wolne od opłat za komunikację. A Metro Warszawskie nadzoruje.. Prezydent m. s t.Warszawy… " - napisał w odpowiedzi na nasz tweet informujący o zdarzeniu w metrze Sebastian Kaleta, członek komisji weryfikacyjnej ds. reprywatyzacji warszawskiej i były rzecznik Ministerstwa Sprawiedliwości.