W celu kupienia akcji PKL od PKP SA w 2013 r. samorządy z Podhala na czele z Zakopanem powołały spółkę Polskie Koleje Górskie. Pieniądze na transakcję wyłożył fundusz inwestycyjny Mid Europa Partners. Następnie fundusz przekazał udziały specjalnie powołanej do tego celu spółce Altura, zarejestrowanej w Luksemburgu, która posiada 99,77 proc. akcji,
Prywatyzacja PKL budziła wiele kontrowersji. Na sprzedaż PKL wyraził zgodę UOKiK. Sprawę tej prywatyzacji badała też prokuratura, ale nie dopatrzyła się znamion przestępstwa. Ponieważ Altura to spółka zagraniczna, na formalne przejęcie majątku zgodę musiało wyrazić Ministerstw Spraw Wewnętrznych.
Zawiadomienie w sprawie możliwości popełnienia przestępstwa przy rozstrzygnięciu procesu prywatyzacji na korzyść PKG złożyli w lutym 2014 roku posłowie Solidarnej Polski - Arkadiusz Mularczyk i Edward Siarka oraz przewodniczący Rady Miasta Zakopanego Jerzy Zacharko.
Zawiadomienie dotyczyło przekroczenia uprawnień przysługujących funkcjonariuszom publicznym oraz niedopełnienia nałożonych na nich obowiązków służbowych i działania na szkodę interesu publicznego. Sygnatariusze zawiadomienia zwracali uwagę, że spółka gmin PKG nie miała kapitału pozwalającego na złożenie najwyższej oferty. Ponadto Rada Miasta Zakopanego nie wyraziła zgody na emitowanie w przyszłości akcji PKG, co zapowiedziały władze tej spółki.
O ponownym wszczęciu śledztwa w tej sprawie poinformowała Prokuratura Okręgowa w Krakowie w piśmie przesłanym do biura poselskiego Arkadiusz Mularczyka.
W rozmowie z PAP Mularczyk przypomniał, że interweniował w tej sprawie. - poinformował poseł.
- podkreślił Mularczyk. Jego zdaniem wciąż - dodał poseł.