Warszawska policja poszukuje osób, które w niedzielę podczas marszu "Dla Ciebie Polsko" naruszyły przepisy o zgromadzeniach. Funkcjonariusze opublikowali pierwsze wizerunki osób, które używały rac.

Jak poinformowała w poniedziałek rano Komenda Stołeczna Policji na swojej stronie internetowej, czynności prowadzone są w Komendzie Rejonowej Policji Warszawa-Śródmieście i dotyczą one naruszenia artykułu 52 p.1 kodeksu wykroczeń.

Przepis mówi, że "kto bierze udział w zgromadzeniu, posiadając przy sobie broń, materiały wybuchowe, wyroby pirotechniczne lub inne niebezpieczne materiały, podlega karze aresztu do 14 dni, karze ograniczenia wolności albo karze grzywny".

Funkcjonariusze zabezpieczyli pierwsze wizerunki osób, które mogły odpalać race. Zdjęcia zamieszczono na stronie Komendy Stołecznej Policji www.policja.waw.pl. Policja prosi o pomoc osoby, które mogłyby pomóc w identyfikacji mężczyzn ze zdjęć.

Wszelkie informacje można przekazywać funkcjonariuszom z Wydziału Prewencji Komendy Rejowej Policji Warszawa-Śródmieście przy ulicy Wilczej 21 w Warszawie lub do dowolnej jednostki Policji - informuje policja.

Tymczasem Cezary Gmyz, korespondent TVP w Niemczech, sam pochwalił się na Twitterze zdjęciem z niedzielnej uroczystości w Warszawie. Widać na nim, że dziennikarz trzyma w ręku odpaloną racę. Zdjęcie patrzył podpisem: "Po raz ostatni pytam, czyja to raca?".

Po policyjnym komunikacie w mediach społecznościowych zaczęły pojawiać się wpisy "informujące" funkcjonariuszy o tym, że jednym z używających rac był właśnie Cezary Gmyz. Co na to pracodawca redaktora, czyli telewizja publiczna? I jak na te "donosy" zareagowała policja? Na razie nie wiadomo.