Wiozący Słowaków polski autobus rozbił się w nocy w Rumunii. W wypadku zginęły trzy osoby. Wśród ofiar może być polski kierowca. W szpitalu jest dwóch ciężej rannych pasażerów.
Zarejestrowany w Polsce autobus wiózł 33 słowackich pasażerów do Bułgarii. Kierowca najprawdopodobniej zasnął za kierownicą. Policja sprawdziła już tachograf - urządzenie służące do
pomiaru czasu pracy kierowców. Wynika z niego, że Polak prowadził autokar od co najmniej dziesięciu godzin i to bez przerwy.
Tragedia wydarzyła się na południu Rumunii, koło miejscowości Giurgiu. Ekipy karetek ratunkowych pomogły jedenastu osobom. Dwie ciężej ranne zostały natychmiast odwiezione do szpitala.
O tym, że wśród ofiar śmiertelnych jest polski kierowca, poinformowała czeska agencja CzTK. Z kolei niemiecka DPA twierdzi, że zginęło trzech Słowaków.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|