Dziennik Gazeta Prawana logo

Pobicie Wojciecha Kwaśniaka. Sprawa odroczona, oskarżony nie stawił się w sądzie ze względu na stan zdrowia

9 stycznia 2019, 13:11
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Sądownictwo, trzecia władza. Zdjęcie ilustracyjne.
Sądownictwo, trzecia władza. Zdjęcie ilustracyjne./Shutterstock
Do 5 marca Sąd Rejonowy dla Warszawy-Mokotowa odroczył rozprawę ws. brutalnego pobicia b. wiceprezesa Komisji Nadzoru Finansowego Wojciecha Kwaśniaka. Proces miał rozpocząć się powtórnie w środę po tym, gdy sędzia prowadząca sprawę poszła na urlop macierzyński.

Sąd podjął w środę decyzję o odroczeniu rozprawy wobec usprawiedliwionej nieobecności oskarżonego Krzysztofa A. ps. "Twardy", któremu postawiono zarzut napaści na Kwaśniaka. Obrońca oskarżonego mec. Adam Gomuła przedstawił zwolnienie lekarskie wydane przez biegłego, z którego wynika, że do końca marca Krzysztof A. ze względu na stan zdrowia nie jest w stanie stawić się w sądzie.

Na środowej rozprawie nie pojawił się również, Krzysztof An. ps. "Brzydki Krzysiek" oskarżony o pośrednictwo w zleceniu pobicia Kwaśniaka. Przebywa on w zakładzie karnym w Niemczech za przestępstwa popełnione na terenie tego kraju. W grudniu w celu umożliwienia rozpoczęcia procesu warszawski sąd wydał wobec niego Europejski Nakaz Aresztowania.

W maju 2014 r Wojciech Kwaśniak, który jako wiceszef KNF nadzorował kontrolę w SKOK Wołomin, padł ofiarą brutalnego ataku. Miał on zostać "brutalnie pobity przed swoim domem w warszawskim Wilanowie przez bandytę, który wcześniej w więzieniu spędził 25 lat", a bandytę wynająć miał członek rady nadzorczej SKOK Wołomin.

Prokuratura wszczęła śledztwo w tej sprawie w maju 2014 r. Natomiast akt oskarżenia trafił do Sądu Rejonowego dla Warszawy-Mokotowa w październiku 2015 r.

W sprawie tej oskarżeni zostali: członek rady nadzorczej SKOK Wołomin Piotr P., który miał zlecić pobicie Kwaśniaka, Krzysztof A. ps. "Twardy" który miał dokonać napaści na b. wiceszefa KNF oraz Krzysztof An. ps. "Brzydki Krzysiek", który miał być pośrednikiem między zleceniodawcą i sprawcą pobicia i Jacek W., któremu zarzucono współudział w ataku.

Proces w tej sprawie ruszył przed Sądem Rejonowym dla Warszawy Mokotowa jeszcze w 2015 r. Jednak w listopadzie 2017 r sędzia prowadząca sprawę poszła na urlop macierzyński. Proces musi zatem ruszyć od nowa.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj