Dziennik Gazeta Prawana logo

Areszt dla adwokata, który odmówił naruszenia tajemnicy. "Wierzyć się nie chce, że sędzia zdecydował się na takie rozwiązanie"

7 lutego 2019, 06:38
Ten tekst przeczytasz w 6 minut
Adwokat
Adwokat/Shutterstock
Każdego roku Naczelna Rada Adwokacka odnotowuje ok. 100 prób zwolnienia adwokatów z obowiązku milczenia w sprawach klientów. Jesienią ub.r. Ministerstwo Sprawiedliwości próbowało rozszerzyć kompetencje prokuratorów tak, by to od ich decyzji ‒ a nie sądu ‒ zależało zwolnienie pełnomocnika z tajemnicy (resort ostatecznie ze zmiany się wycofał). We wtorek pruszkowski sąd wydał jednak orzeczenie bez precedensu: skazał na karę aresztu adwokata, który odmówił naruszenia tajemnicy.

W adwokaturze zawrzało. Zarówno warszawska izba, jak i władze krajowego samorządu natychmiast zaoferowały pomoc skazanemu (na razie nieprawomocnie). Do sądu wystosowano pismo przypominające, że "tajemnica adwokacka jest fundamentem wykonywania zawodu oraz gwarancją ochrony praw i wolności obywatelskich". Stosowanie kar wobec adwokatów powołujących się na tajemnicę może zaś wywołać efekt mrożący oraz osłabić zaufanie do zawodu.

mówi mec. Anisa Gnacikowska, zastępca sekretarza Naczelnej Rady Adwokackiej.

Wtóruje jej mec. prof. Maciej Gutowski. - mówi. Jego zdaniem postanowienie o zastosowaniu kary aresztu za odmowę złamania tajemnicy obrończej stanowi oczywistą i rażącą obrazę prawa. I może być podstawą do odpowiedzialności dyscyplinarnej sędziego. – – pyta prawnik.

Sprawa dotyczy jednego z bardziej doświadczonych adwokatów izby warszawskiej (prosił o nieupublicznianie nazwiska), który został wezwany przez Sąd Rejonowy w Pruszkowie na świadka do sprawy o podział majątku. Odmówił jednak składania zeznań, z uwagi na to, że reprezentował jedną ze stron w procesie karnym, a wiedzę, o jaką był rozpytywany, zdobył jako obrońca. W reakcji sąd najpierw nałożył grzywnę w wysokości tysiąca złotych, a gdy pełnomocnik nadal odmawiał, zastosował drugą grzywnę w wysokości 3 tys. zł, by wreszcie wymierzyć siedem dni aresztu. Choć postanowienie jest nieprawomocne i przysługuje na nie zażalenie, pełnomocnicy jednym głosem mówią o olbrzymim skandalu.

- mówi mec. Anisa Gnacikowska, zastępca sekretarza Naczelnej Rady Adwokackiej.

Sprawa jest tym bardziej poważna, że ukarany adwokat powołał się nie tylko na tajemnicę adwokacką, ale też obrończą. Różnica polega tym, że sąd w szczególnych okolicznościach, ale tylko w procesie karnym, może zwolnić pełnomocnika z tej pierwszej. Natomiast tajemnica obrończa, jak tajemnica spowiedzi, jest bezwzględnie chroniona.

Mecenas Michał Fertak, rzecznik prasowy Okręgowej Rady Adwokackiej w Warszawie, przypomina, że adwokata nie można zwolnić od obowiązku zachowania tajemnicy zawodowej co do faktów, o których dowiedział się, udzielając pomocy prawnej lub prowadząc sprawę. - podkreśla Fertak i dodaje, że do prezesa SR w Pruszkowie skierowano już pismo interwencyjne.

- mówi prof. Maciej Gutowski, adwokat.

Jednak sędzia Maciej Mitera, rzecznik prasowy Krajowej Rady Sądownictwa, nie widzi powodu do podnoszenia alarmu. - zaznacza rzecznik KRS. Przyznaje co prawda, że zastosowanie aresztu wobec adwokata jest sankcją dość drastyczną, jednak jednocześnie zaznacza, że tego typu konflikty interesów są po prostu wpisane w wykonywanie zawodu adwokata.

Adwokat bowiem nieraz staje przed wyborem, czy iść w zaparte i, dbając o własną renomę, do końca nie zdradzać tajemnicy kosztem nawet czasowej utraty wolności, czy też jednak być lojalnym wobec sądu i narazić się na utratę marki na rynku – uważa Mitera. - odpowiada mec. Gnacikowska. – załamuje ręce adwokat.

Tymczasem sędzia Sylwia Urbańska, rzecznik prasowy Sądu Okręgowego w Warszawie, tłumaczy, że cała sprawa mogła być efektem nieporozumienia.- tłumaczy sędzia Urbańska. - wyjaśnia rzecznik SO w Warszawie.

Według adwokatów równie bulwersujące jak decyzja sądu było zachowanie pełnomocnika drugiej strony. Był nim radca prawny, który inicjował przesłuchanie świadka. W NRA przyznają, że gdyby ten był adwokatem, natychmiast zostałoby wszczęte przeciwko niemu postępowanie dyscyplinarne. Adwokatowi bowiem nie wolno zgłaszać dowodu z zeznań świadka będącego profesjonalnym pełnomocnikiem w celu ujawnienia przez niego wiadomości uzyskanych w związku z wykonywaniem zawodu.

W kodeksie etyki radców prawnych mamy analogiczny zapis i jeśli taka sytuacja rzeczywiście miała miejsce, to rzecznik dyscyplinarny odpowiedniej izby się tym zainteresuje. Pamiętajmy jednak, że to sąd ostatecznie zadecydował o zastosowaniu takich przymuszeń, które w mojej ocenie były nieuzasadnione – mówi Leszek Korczak, wiceprezes Krajowej Rady Radców Prawnych

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj