Dziennik Gazeta Prawana logo

Pchnął 2-latkę na futrynę drzwi, bo przeszkadzała mu w grze. Sąd skazał ojczyma i matkę

20 września 2019, 13:07
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
prawo sędzia sąd
prawo sędzia sąd/Shutterstock
2-letnia Lilianna przeszkadzała ojczymowi w grze komputerowej; sfrustrowany niepowodzeniami w rozgrywce pchnął dziecko na futrynę drzwi. W wyniku urazów głowy dziewczynka zmarła. W piątek Sąd Apelacyjny w Poznaniu wydał prawomocny wyrok, skazując matkę i ojczyma dziecka na kary więzienia.

Dwuletnia Lilianna w marcu 2017 roku w ciężkim stanie trafiła do szpitala. Miała złamane kości czaszki i krwiaki. Lekarzom nie udało się jej uratować. Prokuratura w Pile ustaliła, że dziewczynkę popchnął ojczym, sfrustrowany niepowodzeniami w grze komputerowej. Dziecko upadło i uderzyło głową o metalową futrynę drzwi.

Prokuratura oskarżyła zarówno matkę dziecka Angelikę B., jak i ojczyma Szymona B. o zabójstwo z zamiarem ewentualnym.

W grudniu ub. roku Sąd Okręgowy w Poznaniu skazał matkę dziecka na 2 lata więzienia, a ojczyma na karę łączną 12 lat i 2 miesięcy więzienia. Wydając wyrok, sąd zmienił wobec Szymona B. kwalifikację prawną czynu z zabójstwa z zamiarem ewentualnym na art. 156 par. 3, czyli spowodowanie ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, skutkującego śmiercią. Wobec Angeliki B. sąd również zdecydował o zmianie kwalifikacji czynu - na art. 155 kk, czyli nieumyślne spowodowanie śmierci - i za to wymierzył jej karę 2 lat pozbawienia wolności.

Apelację od wyroku sądu okręgowego złożył prokurator, nie zgadzając się z przyjętą w orzeczeniu kwalifikacją prawną czynów. Wniósł także o zmianę wysokości orzeczonej kary dla obojga oskarżonych na 25 lat pozbawienia wolności.

Apelację złożył także obrońca Szymona B., wskazując m.in. na błędy w ustaleniach faktycznych i rażącą - jego zdaniem - niewspółmierność orzeczonej kary. Obrońca wniósł m.in. o warunkowe zawieszenie wykonania kary lub o uchylenie orzeczenia w całości i skierowanie sprawy do ponownego rozpatrzenia przez sąd pierwszej instancji.

W piątek Sąd Apelacyjny w Poznaniu utrzymał w mocy orzeczenie pierwszej instancji. Sędzia Marek Kordowiecki, uzasadniając wyrok, wskazał, że apelacje – zarówno prokuratury, jak i obrońcy oskarżonego – nie zasługują na uwzględnienie i stanowią jedynie "polemikę z ustaleniami sądu I instancji".

Oskarżonych nie było w sądzie podczas odczytywania wyroku. Prok. Bartłomiej Urban z Prokuratury Rejonowej w Pile podkreślił, że prokuratura rozważy wniesienie skargi kasacyjnej w tej sprawie po zapoznaniu się z pisemnym uzasadnieniem wyroku.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj