Dziennik Gazeta Prawana logo

Ostatnia droga zabitego w Iraku oficera BOR

5 listopada 2007, 23:23
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
W Zamościu pochowano Bartosza Orzechowskiego - oficera BOR, który zginął w zamachu na polskiego ambasadora w Iraku. W uroczystości wziął udział prezydent.

Nabożeństwo w zamojskiej katedrze odprawił Biskup Polowy Wojska Polskiego generał Tadeusz Płoski. Wokół trumny zgromadziła się rodzina, przyjaciele i koledzy z pracy Bartosza Orzechowskiego. "Służbę w Iraku podjął jako patriotyczny obowiązek dla dobra ojczyzny naszej Polski, dla której, jak mówił najbliższym, gotów jest zawsze oddać nawet życie" - mówił bp Płoski o poległym oficerze BOR.

Po mszy kondukt pogrzebowy przeszedł na cmentarz przy ulicy Peowiaków, gdzie w rodzinnym grobie spocznie ciało Bartosza Orzechowskiego.

W ceremonii uczestniczy prezydent Lech Kaczyński. Do Zamościa przybył z lekkim opóźnieniem, bo helikopter, którym leciał, trafił na złą pogodę. W uroczystościach biorą też udział: szefowa MSZ Anna Fotyga i minister spraw wewnętrznych Władysław Stasiak.

Przemawiając w Zamościu podczas uroczystości pogrzebowych, prezydent podkreślił, że przykład męstwa i poświęcenia, jaki pokazał Bartosz Orzechowski, zasługuje na najwyższe uznanie. Lech Kaczyński, zwracając się do rodziców zmarłego, powiedział, że ich syn oddał życie w dobrej sprawie, "w sprawie walki przeciwko tym, którzy chcą zamienić świat w piekło".

Już wczoraj Lech Kaczyński odznaczył zmarłego Krzyżem Komandorskim Orderu Krzyża Wojskowego za wykazane męstwo i poświęcenie podczas pełnienia obowiązków służbowych w Iraku. Order będzie przekazany rodzinie zmarłego podczas uroczystości pogrzebowych. Lech Kaczyński zdecydował też o awansie plutonowego na stopień podporucznika.

Obecny na pogrzebie Władysław Stasiak minister spraw wewnętrznych i administracji zapewnił, że rodzina zmarłego nie pozostanie sama.

Andrzej Pawlikowski, szef Biura Ochrony Rządu podkreślił, że pożegnaliśmy osobę, która oddała swoje życie, chroniąc życie drugiego człowieka. Rodzinie podporucznika Bartosza Orzechowskiego złożył wyrazy współczucia w imieniu wszystkich funkcjonariuszy BOR.

Bartosz Orzechowski zginął w zamachu terrorystycznym w Iraku na naszego ambasadora. Do ataku prawdopodobnie użyto samochodu-pułapki, który uderzył w pojazd ambasadora i wybuchł. Podczas tego ataku ranny został też ambasador Edward Pietrzyk i trzej inni funkcjonariusze BOR. Ambasador leży w szpitalu w Gryficach. Jego stan jest ciężki, ale stabilny.

Plutonowy Bartosz Orzechowski pełnił służbę w Biurze Ochrony Rządu od marca 2003 r. W maju skierowano go do wykonywania zadań związanych z ochroną naszej ambasady w Iraku.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj