W ogóle nie przejmował się bezpieczeństwem dzieci. Bo choć miał zawieźć 14 uczniów podstawówki i gimnazjum do szkoły do Ludwina (Lubelskie), to postanowił wypić. I to nie mało. Gdy policjanci zatrzymali gimbusa i zbadali kierowcę, okazało się, że jest kompletnie pijany - miał 1,6 promila alkoholu we krwi.
"Dostaliśmy anonimowy telefon z informacją, że kierowca gimbusa jest pijany" - opowiadają policjanci. Zatrzymali autobus tuż przed szkołą. "Całe szczęście, że nic się nie stało" - mówią mundurowi.
Teraz 43-letni kierowca PKS Chełm odpowie za swoją nieodpowiedzialność i narażenie dzieci na niebezpieczeństwo przed sądem. "Za jazdę po pijanemu grożą mu nawet dwa lata więzienia" - twierdzą policjanci. Oprócz tego straci też pracę, bo policja zabrała mu już prawo jazdy i poinformowała o wybryku jego pracodawcę.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|