Dziennik Gazeta Prawana logo

Koronawirus w Polsce. Producenci leków przygotowują się na czarny scenariusz

6 kwietnia 2020, 06:27
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
leki2
<p>leki</p>/Shutterstock
Hindusi przestali produkować substancje czynne do leków. Najprawdopodobniej w czerwcu zabraknie w polskich aptekach wielu medykamentów.

W produktach sprzedawanych w Unii Europejskiej 26 proc. substancji czynnych pochodzi z Indii. Drugim, jeszcze większym dostawcą są Chiny. Ale ich moce produkcyjne są obecnie ograniczone.

Indie całkowicie wstrzymały produkcję surowców w fabrykach farmaceutycznych do 14 kwietnia. Najprawdopodobniej okres ten zostanie wydłużony. A nawet jeśli nie − wznowienie produkcji możliwe jest, w optymistycznym wariancie, najwcześniej w maju.

Co to oznacza dla Polski? − wskazuje Barbara Misiewicz-Jagielak, wiceprezes Polskiego Związku Pracodawców Przemysłu Farmaceutycznego. Jej zdaniem skutki wyłączenia produkcji w Indiach mogą być poważne. wyjaśnia.

Część producentów leków poinformowała już niektóre placówki ochrony zdrowia, głównie jednoimienne szpitale zakaźne, że zaleca się oszczędne gospodarowanie wskazanymi produktami leczniczymi.

"Z uwagi na ograniczenia produkcyjne niezależne od producenta apelujemy o używanie leków jedynie w sytuacjach niezbędnych (…). Z przykrością informujemy, że realizacja dostaw jest niepewna i nie można wykluczyć, że pod koniec maja nie będziemy w stanie dostarczać wymienionych produktów leczniczych" – czytamy w piśmie wysłanym przez jednego z polskich producentów.

Marek Tomków, wiceprezes Naczelnej Rady Aptekarskiej, wskazuje, że hinduskie surowce są powszechnie używane i w produkcji paracetamolu, i ibuprofenu, które są zażywane przez miliony Polaków.

− wylicza Tomków. I dalej: amoksycyklina i doksycyklina które mogą ratować życie w przypadku infekcji dróg oddechowych, neomycyna stosowana przy zakażeniach ran oraz ryfampicyna na gruźlicę.

− spostrzega wiceprezes samorządu aptekarskiego.

Profesor Zbigniew Fijałek z WUM, dyrektor Narodowego Instytutu Leków w latach 2005–2015, mówi wprost: konsekwencje długotrwałych przerw w dostawach z Indii mogą być tragiczne. Jesteśmy obecnie całkowicie uzależnieni od dostaw z Azji, głównie Chin i Indii. Rodzima produkcja surowców w żadnym razie nie wystarcza dla zabezpieczenia podstawowych potrzeb zdrowotnych Polaków.

− uważa prof. Fijałek.

Dodaje, że gdy będzie nam się już wydawało, że zaczynamy wygrywać walkę z koronawirusem, może okazać się, że znajdziemy się w kolejnej kryzysowej sytuacji: braku leków do leczenia bardzo niebezpiecznych chorób.

– konkluduje Barbara Misiewicz-Jagielak.

Przed wybuchem epidemii rząd zapowiedział wzmocnienie polskiego sektora farmaceutycznego w celu umożliwienia produkcji surowców do leków i uniezależnienia się od azjatyckiej produkcji. Plan ten jednak nie został jeszcze zrealizowany, a jego realizacja – zdaniem ekspertów – i tak zajęłaby co najmniej trzy lata.

Ministerstwo Zdrowia w odpowiedzi na nasze pytania odpisało, że do resortu nie wpływały sygnały o problemach z produkcją leków w Indiach.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj