Dziennik Gazeta Prawana logo

Wjechał do stawu autem i utonął

26 grudnia 2007, 15:41
Ten tekst przeczytasz w 0 minut
Tragedia w Zbulitowie Dużym na Lubelszczyźnie. 24-latek stracił panowanie nad autem i wjechał do przydrożnego stawu. Mężczyzna nie zdołał uwolnić się z pułapki i utonął za kierownicą swego opla.

Policja twierdzi, że powodem tragedii była prawdopodobnie nierozsądna jazda kierowcy. Mężczyzna jechał za szybko, nie wyhamował na śliskiej nawierzchni i zsunął się z pobocza do wody.

Wiadomo, że był mieszkańcem gminy Radzyń.

Śledczy muszą jeszcze ustalić czy 24-latek był trzeźwy i czy nie wiózł pasażerów, którzy mogli utonąć lub uciec z miejsca zdarzenia.

Dryfującego kołami do góry opla omegę zauważył przed południem jadący na służbę funkcjonariusz komendy w Radzyniu Podlaskim. Po przybyciu na miejsce służb ratowniczych rozpoczęto akcję wyciągania auta z wody.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj