Dziennik Gazeta Prawana logo

Górnik cudem ocalał z podziemnego pożaru

13 stycznia 2008, 16:00
Ten tekst przeczytasz w 0 minut
Miał nieprawdopodobne szczęście. Górnik z kopalni "Mysłowice-Wesoła" pracował na głębokości 665 metrów pod ziemią, gdy wybuchł metan. Wyrobisko się zawaliło, ale mężczyzna znalazł się w ciasnym tunelu ze świeżym powietrzem. Dzięki temu przeżył. Mniej szczęścia miał drugi z górników. Gdy go odnaleziono, nie dawał znaków życia.

Uratowany górnik jest w szpitalu, bo podtruł się tlenkiem węgla. Jednak sam fakt, że przeżył, jest niemal cudem. Mężczyzna ocalał, bo nie był w centrum wybuchu, lecz w pobliskim szybie wentylacyjnym.

Drugiego górnika szukało aż sześć zastępów ratowniczych. Gdy udało się go odnaleźć, nie dawał oznak życia.

Specjaliści podejrzewali, że pod ziemią zapalił się transformator. Potem okazało się, że wybuchł także metan.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj