Dziennik Gazeta Prawana logo

Kopacz poprawia koszyk

18 stycznia 2008, 00:23
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
kopacz
kopacz/Inne
Po wczorajszej publikacji DZIENNIKA resort zdrowia przyznał, że pracuje nad listą świadczeń niegwarantowanych, za które pacjenci będą musieli płacić z własnej kieszeni. Ma być gotowa za dwa tygodnie. Ale jej główny autor podał się do dymisji.

Resort zapewnia, że lista świadczeń niegwarantowanych będzie musiała być poprawiona. Ostateczny kształt opracuje specjalna rada ekspertów powołana przez ministra zdrowia.

Wczoraj ujawniliśmy fragment koszyka świadczeń medycznych, za które w całości lub częściowo będziemy musieli zapłacić z własnej kieszeni.

Wzburzenie było tak wielkie, że z pracy nad tworzeniem listy świadczeń zrezygnował wczoraj dyrektor rządowej Agencji Oceny Technologii Medycznych Waldemar Wierzba. "Poinformowałem ustnie minister Ewę Kopacz o zerwaniu współpracy" - powiedział DZIENNIKOWI. Nie wiadomo jeszcze, czy jego dymisja będzie przyjęta. Dwa dni temu w rozmowie z nami Waldemar Wierzba wyznał, że refundowanie ludziom starszym drogich endoprotez jest nieopłacalne, bo długo im one nie posłużą.

Wiceministrowi zdrowia Andrzejowi Włodarczykowi, który odpowiada w resorcie zdrowia za ustawę o świadczeniach zdrowotnych oraz koszyki świadczeń nie spodobała się wypowiedź Wierzby. Na pytanie, czy będzie chciał zatrzymać go na stanowisku, odpowiedział wymijająco, że musi to skonsultować z minister Kopacz. Lista musi być gotowa już za dwa tygodnie. Nie może być spóźnień, bo termin wyznaczył premier Donald Tusk. "Odejście Wierzby opóźniłoby pracę nad najważniejszą ustawą w całej reformie, ale jeśli nie będzie innego wyjścia, to wymienimy <konie>"- zadeklarował Włodarczyk.

Reakcja pacjentów była natychmiastowa. Fora internetowe grzały się do czerwoności. W portalu TVN 24, gdzie przedrukowany został tekst DZIENNIKA, jeden z internautów napisał: "Opanujcie się, wy też kiedyś będziecie starzy!".

Z kolei w Dzienniku.pl inny internauta napisał: "Jeszcze kilka takich rewelacji i ludzie naprawdę wyjdą na ulicę. Pytam, kto i jakim prawem dzieli pacjentów na tych, których się opłaca leczyć i nie? I co tu wiek ma do rzeczy? Mój teść miał wstawioną endoprotezę w wieku 70 lat, dziś ma lat 83, czuje się znakomicie. Endoproteza to nie zabieg upiększający jak podnoszenie biustu, ale konieczność, bez której mój teść od 13 lat byłby przykuty do łóżka!".

Dymisja Wierzby to nie jedyny problem wiceministra. Na roboczej liście świadczeń nierefundowanych, do której dotarliśmy, pojawienie się wielu zabiegów wywołuje ostry sprzeciw autorytetów lekarskich. "Wykluczenie operacji laparoskopowych jest nierozważne. Sens ma jedynie ich ograniczenie ze względu na przeciwwskazania medyczne. Dla 80-latka z astmą klasyczna operacja chirurgiczna to ogromne obciążenie. Laparoskopia oszczędza cierpień i ryzyka powikłań" - podaje przykład doc. Andrzej Cencora, chirurg z Polskiego Towarzystwa Chirurgii Naczyniowej.

Wiceminister Włodarczyk nie ukrywa, że jest zdziwiony krytyką fachowców.

W rozmowie z DZIENNIKIEM" przyznał, że jego resort pracuje na koszyku przygotowanym pół roku temu przez konsultantów krajowych jeszcze dla gabinetu prof. Zbigniewa Religi. Wówczas lista nie wzbudzała takich emocji środowiska.

p


: Przede wszystkim - opublikowana przez DZIENNIK lista świadczeń niegwarantowanych jest listą przygotowaną przez prof. Religę. My się z nią nie zgadzamy, dlatego trwają prace ekspertów nad jej zmianą. Nie jest dopuszczalne, by na takiej liście znalazły się procedury ratujące życie. Operacja, o którą pani pyta, jest konieczna. Z listy świadczeń nie ma prawa wypaść żadna procedura ratująca życie!


I będzie, jeśli dziennikarze pozwolą nam nad nią spokojnie pracować. Do tego czasu żadne wyniki nie będą opinii publicznej udostępniane. Każdy przeciek informacji to cenne źródło wiedzy dla różnych grup nacisku i lobbystów.


To bardzo niefortunne i niepotrzebne stwierdzenie. Takich rzeczy się nie mówi.

*Andrzej Włodarczyk jest wiceministrem zdrowia, odpowiada za najważniejszą ustawę reformującą służbę zdrowia - ustawę o świadczeniach zdrowotnych gwarantowanych ze środków publicznych

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj