Właśnie dochodzi godzina szesnasta. Niespodziewanie spokój małej wsi Kleosin w powiecie białostockim zakłóca trzask i krzyk ludzi. Zepchnięty przez biały autokar, czerwony fiat 125 wpada do rowu pełnego brudnej wody. Szczęśliwie, nikt nie zginął.
Sensacja w białostockim Kleosinie. 59-letni kierowca autobusu najechał na tył osobowego fiata skręcającego w lewo. Uderzony samochód nie miał szans w starciu z kolosem i wpadł do przydrożnego rowu z wodą.
W zdarzeniu ucierpiało trzech pasażerów fiata. Obu kierowcom nic się nie stało.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane