Doktor Mirosław G. nie zabił. Do takiego wniosku, po zapoznaniu się z ekspertyzami biegłych, doszła prokuratura. W przyszłym tygodniu umorzy więc postępowanie dotyczące rzekomego zabójstwa, jakiego miał dopuścić się kardiochirurg - informuje Radio ZET.
Prokuratorzy piszą już uzasadnienie umorzenia wątku zabójstwa - twierdzi Radio ZET, choć według rzecznik warszawskiej Prokuratury Okręgowej Katarzyny Szeskiej, decyzja jeszcze nie zapadła.
Bez wątpienia ogromne znaczenie przy podejmowaniu decyzji o umorzeniu miała opinia niemieckiego profesora Rolanda Hetzera. Według doniesień mediów, ekspert stwierdził, że nie ma żadnych podstaw do postawienia Mirosławowi G. zarzutu zabójstwa.
Profesor Hetzer miał stwierdzić, że doktor G. pozostawił co prawda w sercu pacjenta Floriana M. gazik, a Jerzego G. operował, gdy ten miał zapalenie płuc, jednak oba zabiegi wykonał zgodnie z procedurą medyczną.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane