Dziennik Gazeta Prawana logo

Turysta porażony piorunem pod Giewontem

31 maja 2008, 19:42
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Oberwanie chmury, połączone z gradobiciem, gwałtowne burze z piorunami i nagły spadek temperatury - takie zjawiska zaskoczyły tysiące turystów w sobotę w Zakopanem i jego okolicach. Jeden mężczyzna, trafiony piorunem, może mówić o niewiarygodnym szczęściu. Przeżył uderzenie i nawet nie trafił do szpitala.

Turysta rażony piorunem pod Giewontem porusza się już o własnych siłach. Tatrzańskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe nie przyjechało nawet do tego wypadku. Mężczyzna sam zszedł ze szlaku.

"Prawie co roku dochodzi do takich załamań pogody w okolicy Giewontu" - mówi zastępca naczelnika TOPR Adam Marasek. Metalowy krzyż na szczycie góry i łańcuchy przyciągają pioruny.

"Gwałtowne burze, gradobicie i ulewy to typowe zjawiska dla obecnej pory roku" - dodaje dyżurny obserwator zakopiańskiej stacji meteorologicznej.

Ratownicy dodają przy tej okazji, że wychodząc w góry zawsze musimy pamiętać o tym, że pogoda może zmienić się w ciągu godziny. Dlatego zawsze warto zabrać do plecaka przeciwdeszczową kurtkę i ciepłą bluzę. Nawet jeśli świeci słońce.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj