Dziennik Gazeta Prawana logo

Pacjent z koronawirusem zmarł w karetce. Nieoficjalnie: Brak wolnych miejsc

11 października 2020, 13:45
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Karetka
<p>Karetka</p>/Shutterstock
Zakażony koronawirusem 61-letni mieszkaniec powiatu prudnickiego (woj. opolskie) oczekiwał w karetce przed szpitalem w Nysie. Choć próbowano go reanimować, zmarł. Do szpitala nie przyjęto go z powodu braku wolnych miejsc dla chorych na Covid-19.

Wojewódzki Inspektor Sanitarny poinformował, że mężczyzna zmarł w szpitalu w Prudniku.

Informacjom tym zaprzeczył Witold Rygorowicz, prezes Prudnickiego Centrum Medycznego. Powiedział, że 61-latek zmarł w karetce przed Szpitalnym Oddziałem Ratunkowym w Nysie. 

- mówił w rozmowie z nto.pl Rygorowicz.

Według relacji nto.pl, w nyskim szpitalu nie było miejsc dla pacjentów z Covid-19.

Problem braku łóżek to nie jedyny, z jakim musi mierzyć się szpital. Ma tam brakować również personelu medycznego.

Pięciu lekarzy zostało skierowanych na kwarantannę. Powodem miał być kontakt ich dzieci z zakażoną osobą w szkole. 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Media
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj